SERCE CZŁOWIEKA – cz. V

RYSUNEK 4.

Pokazuje nam obraz serca ukrzyżowanego z Jezusem. ,,Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie” (List do Galacjan 2,20). ,,A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje wraz z namiętnościami i żądzami” (List do Galacjan 5,24). Człowiek wierzący o takim sercu umarł dla grzechu, a żyje dla Boga (List do Rzymian 6,11). Wyznaje on za apostołem Pawłem: ,,Co zaś do mnie, niech mnie Bóg uchowa, abym miał się chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego dla mnie świat jest ukrzyżowany, a ja dla świata” (List do Galacjan 6,14).
Wierzący ten znalazł doskonały pokój i odpuszczenie swoich win w naszym Zbawicielu Jezusie Chrystusie. Ponieważ Jezus ,,grzechy nasze sam na ciele swoim poniósł na drzewo, abyśmy, obumarłszy grzechom, dla sprawiedliwości żyli” (I List Piotra 2,24), człowiek o takim sercu już nie postępuje tak, jak każe mu ciało, lecz tak, jak chce Duch: ,,Jeśli bowiem według ciała żyjecie, umrzecie; ale jeśli Duchem sprawy ciała umartwiacie, żyć będziecie. Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi” (List do Rzymian 8,13-14).
Na tym rysunku widzimy też filar, do którego przywiązano Jezusa po ściągnięciu z Niego Jego szat. Można zobaczyć także bicz i baty, którymi Go bito. ,,Żołnierze namiestnika zabrali Jezusa na zamek i zgromadzili wokół niego cały oddział. I zdjęli z niego szaty, i przyodziali go w płaszcz szkarłatny. I uplecioną z ciernia koronę włożyli na głowę jego, a trzcinę dali w prawą rękę jego, i upadając przed nim na kolana, wyśmiewali się z niego i mówili: Bądź pozdrowiony, królu żydowski! I plując na niego, wzięli trzcinę i bili go po głowie. A gdy go wyśmiali, zdjęli z niego płaszcz i oblekli go w szaty jego, i odprowadzili go na ukrzyżowanie” (Ewangelia Mateusza 27,27-31).
Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że w taki sam sposób ludzie postępują z Jezusem dzisiaj? Jest mnóstwo osób, którzy są chrześcijanami tylko z nazwy. Chodzą oni do Zboru, modlą się, śpiewają pieśni religijne, przyjmują Wieczerzę Pańską, a jednocześnie codziennie biczują i krzyżują Jezusa Chrystusa swoimi grzechami. Nasz Zbawiciel powiedział: ,,Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie. W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie” (Ewangelia Mateusza 7,21-23).

Na tym rysunku można też zobaczyć sakiewkę Judasza, który zdradził swojego Pana za trzydzieści srebrników, ponieważ miłość do pieniędzy zniewoliła jego serce (Ewangelia Mateusza 26,14-16; 26,47-49). Latarnia i łańcuch przypominają tę noc, kiedy Jezus został uwięziony (Ewangelia Jana 18,3). O widoczną tu Jego suknię rzucali losy, ,,aby się wypełniło Pismo, które mówi: rozdzielili między siebie szaty moje, a o suknię moją losy rzucali” (Ewangelia Jana 19,24). Natomiast samego Jezusa Chrystusa odrzucili i powiedzieli: ,,Nie chcemy, aby ten królował nad nami” (Ewangelia Łukasza 19,11-27).
W tej trudnej dla naszego Zbawiciela chwili, gdy został zdradzony i uwięziony, wszyscy uczniowie ze strachu Go opuścili i uciekli (Ewangelia Marka 14,50). Nawet Piotr, który tak bardzo kochał swojego Mistrza, zaparł się Go aż trzy razy, ponieważ się bał (Ewangelia Marka 14,66-72). Na szczęście dostał on jeszcze szansę od Boga, żeby pokutować i się nawrócić. A Ty? Czy wyznajesz Jezusa swoimi słowami i swoim życiem? Czy może też odczuwasz strach przed ludźmi? Zwróć uwagę na to, co powiedział nasz Zbawiciel: ,,Każdego więc, który mnie wyzna przed ludźmi, i Ja wyznam przed Ojcem moim, który jest w niebie; ale tego, kto by się mnie zaparł przed ludźmi, i Ja się zaprę przed Ojcem moim, który jest w niebie” (Ewangelia Mateusza 10,32-33). Jezus mówi również: ,,Kto nie bierze krzyża swego, a idzie za mną, nie jest mnie godzien” (Ewangelia Mateusza 10,38).
Błogosławiony ten, kto stoi na skale, którą jest Chrystus!

(na podstawie broszury „Serce Człowieka Albo Duchowe Zwierciadło Serca”
opr. Estera Bednarska)