JEST JUŻ U NASZYCH DRZWI…

„Tak też napisano: Pierwszy człowiek Adam stał się istotą żywą, ostatni Adam stał się duchem ożywiającym. Wszakże nie to, co duchowe, jest pierwsze, lecz to, co cielesne, potem dopiero duchowe. Pierwszy człowiek jest z prochu ziemi, ziemski; drugi człowiek jest z nieba. Jaki był ziemski człowiek, tacy są i ziemscy ludzie; jaki jest niebieski człowiek, tacy są i niebiescy. Przeto jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak będziemy też nosili obraz niebieskiego człowieka. A powiadam, bracia, że ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego ani to, co skażone, nie odziedziczy tego, co nieskażone”
(I Koryntian 15,45-50)
Jako ludzie, w swym krótkim życiu, stajemy przed mnóstwem wyborów, dylematów, pytań częstokroć bez odpowiedzi. Dziś stajemy w miejscu, gdzie styka się z sobą doczesność w nędzy swej przemijająca i wieczność, ulotna materia i Duch, życie i śmierć. „Kładę dziś przed tobą życie i dobro oraz śmierć i zło… Wybierz przeto życie, abyś żył, ty i twoje potomstwo” (V Mojż. 30,15.19b). Obyśmy wybierali życie…
Kolejny już raz Boże Słowo przybliża nam postać Adama i stawia de facto u stóp naszego Pana Jezusa Chrystusa. Czymże bowiem jest materia i żywot fizyczny, cielesny, bez Bożej Chwały, zniszczony i podły, gdy go stawiamy przy wiecznym blasku Bożego Królestwa?

Bóg tchnął w nozdrza Adama dech życia – i tak stał się człowiek istotą żywą. Pochodząc od niego, posiadamy podobną mu charakterystykę. A jednak… Upodobało się Bogu ukoić struchlałą, zbolałą, skażoną materię ludzkiego jestestwa, Swym Duchem Ożywiającym – Ostatni Adam, nasz Pan i Zbawiciel, Boże Słowo Odkupienia, Boże ,,NIE” dla grzechu i śmierci, i tego co z goła cielesne, w zawiści swej chytre, diabelskie
Pierwszy Adam (można by rzec) to życie fizycznie, cielesne, uczuciowe, emocjonalne, duszewne. Drugi Adam to Wieczność w Zbawiennej Bożej Miłości, życie duchowe, niebiańskie, w Chrystusie za ziemskiej pielgrzymki waleczne, przeciwstawiające Bożą Moc temu, co w głębi swej jedynie ziemskie i z goła nieczyste. Nędzna ma nagość jako człowieka, nędzna…
To co cielesne jest pierwsze – odwieczna prawda i punkt odniesienia zasadzony na pierwocinie wszechświata, ale jednak środkiem ciężkości jest fakt, iż ciało podlega Duchowi. Ciało klęka pod Tronem Bożej Sprawiedliwości, pod Imieniem Jezus.
Adam jako człowiek cielesny, zapoczątkował upadającą historię pysznej, ,,cywilizowanej” ludzkości. Potem dopiero przyszedł Chrystus Pan, Człowiek Niebiański, duchowy. Choć co do Istoty Chrystus w Wieczności był pierwej.

To co cielesne jest pierwsze – kiedy poczęci bywamy, z ciała zrodzeni, aż wreszcie ,,gdzieś dojrzewamy”. Człowiek najpierw ,,jest” dopiero później ,,staje się” – za sprawą rozwoju – kimś. Za sprawą Bożej Łaski, Bożego Zbawienia, Chrystusowego Dzieła Odkupienia przez wiarę, mocą Świętego Ducha – stajemy się dziećmi Bożymi, gdy faktem w naszej codzienności ku Chwale Bożej staje się z Boga Nowozrodzenie – i nasza duchowa istota przez Pana Jezusa.
To co cielesne jest pierwsze – jednak Obietnica Boża stanowczo nam zapowiada dziedzictwo świętych, a w tym przy Zmartwychwstaniu ciała duchowe podobne do Chwalebnego Ciała Pana naszego Jezusa Chrystusa. To co cielesne, skażone i grzeszne – ustąpi!!! I śmierci już nie będzie… I choć pierwszy człowiek był z ziemi, to jednak człowiek wtóry – sam Pan jako Chleb z Nieba – jest Ożywieniem naszego żywota. My jako ludzie wierzący, nigdy nie przegrywamy walki z chorobą czy nawet śmiercią. Ta walka bowiem z chwilą naszego odejścia się po prostu kończy.

Albowiem nie ciało i krew są dziedzicami Bożego Królestwa i nie z nimi toczymy chrześcijańskie, pełne gorliwej postawy duchowe zwycięskie boje, lecz z władzami ciemności tego świata, które jak Biblia szeroko wspomina, w okręgach niebeskich mają dziś swe domostwa.

Chwała jednak Bogu, mocą Ducha Świętego za zwycięstwo Krzyża Chrystusowego.
Waldemar Bednarski