DWA KRÓLESTWA

DWA KRÓLESTWA

  1. Niewola babilońska
    „Trzeciego roku panowania Jojakima, króla judzkiego, nadciągnął Nabuchodonozor, król babiloński, do Jeruzalemu i obległ je” (Księga Daniela 1,1). Bóg wydał w ręce wrogów swój wybrany naród, wydał go na niewolę, tułaczkę i zbezczeszczenie. Spełniło się to, co zapowiadali prorocy. Prorok Jeremiasz wołał: ,,…uczynię cię niewolnikiem twoich wrogów, w ziemi, której nie znasz…” (Księga Jeremiasza 17,4). Ta więc niewola wybranego narodu była karą. Karą za najcięższy grzech, za największe przewinienie, za sprzeniewierzenie się Bogu. Jaki to był grzech? Czy przestali wierzyć w Boga Izraela? – nie. Czy porzucili zakon? – nie. Czy przestali chodzić do świątyni? – nie. Czy nie składali ofiar? – nie. Cóż więc było tym najcięższym grzechem przeciwko Bogu? Tym grzechem był fakt, że naród izraelski z jednej strony wierzył w Boga, oddawał Mu cześć, wykonywał przepisy zakonu, składał ofiary, ale ich serca były daleko od Boga. Szukali tego, co na ziemi. Radzili się człowieka, słuchali ludzi, a nie Boga. Prorok Jeremiasz tak mówi o tym grzechu: „Grzech Judy jest zapisany rylcem żelaznym, ostrzem diamentowym wyryty na tablicy ich serca…” (Księga Jeremiasza 17,1) i dalej: „Przeklęty mąż, który na człowieku polega i z ciała czyni swoje oparcie, a od Pana odwraca się jego serce” (17,5). O tym grzechu czytamy w Księdze proroka Izajasza: „Wół zna swego właściciela, a osioł żłób swego pana, lecz Izrael nie ma rozeznania…” (Księga Izajasza 1,3). I dalej Izajasz woła: „Dajcie sobie spokój z człowiekiem, który wart tyle co tchnienie w jego nozdrzach!” (2,22).
    Obaj prorocy mówią o grzechu, obaj mówią o serca człowieka, obaj mówią o tym, że Izrael nie szuka woli Bożej, a oparcie ma w człowieku. Bóg przez proroka Izajasza mówi, jak bardzo ciężkie są dla Niego święta, ofiary i nawet modlitwy (Księga Izajasza 1,10-15), kiedy lud Boży nie trwa w posłuszeństwie. Stąd ostrzeżenie: nie bądźcie oporni, bo miecz was pożre! (Księga Izajasza 1,20). Oporny lud spotkała w końcu najsurowsza kara: niewola, wygnanie z danej im ziemi, głód i poniewierka. Pierwszy człowiek nie usłuchał głosu Boga. Wygnał go więc Bóg z Ogrodu Eden (I Księga Mojżeszowa 3,24). Podobnie Izraelici nie szukali woli Bożej i wygnał ich Bóg z ich ziemi.
    Powyższe stwierdzenia przypominają, że Pan Jezus wielokrotnie ostrzegał, iż szukanie pomocy u człowieka, szczęścia na ziemi i zaufanie sobie – nie prowadzą do Królestwa Niebieskiego. Ewangelista Mateusz zanotował takie słowa Pana Jezusa Chrystusa: „Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł?” (Ewangelia Mateusza 16,26). A także: „Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane” (6,33). Jak sprawa ta musi być aktualna świadczy też fakt, że apostoł Paweł w swoich listach do wierzących ludzi, do ludzi, których nazywa „świętymi” pisze o marności szukania szczęścia w innym królestwie, niż Królestwo Niebios. W Liście do Filipian 3,20 czytamy: „Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy…” , zaś w Liście do Kolosan: „…tego, co w górze szukajcie, gdzie siedzi Chrystus po prawicy Bożej, o tym co w górze myślcie, nie o tym co na ziemi” (3,12) oraz: „Umartwiajcie tedy to, co w waszych członkach jest ziemskiego…” (3,3).
    W momencie stworzenia nieba i ziemi, Bóg oddzielił jasność od ciemności (I Księga Mojżeszowa 1,4). Nie ma pośredniego stanu, szarego koloru. Jest albo ciemność, albo jasność. Na ostatnich kartach Biblii ta myśl jest powtórzona: „…Obyś był zimny, albo gorący! A tak żeś letni, a nie gorący, ani zimny, wypluję cię z ust moich” (Objawienie Jana 3,15-16). Od stworzenia świata, od pierwszej strony Biblii, aż do wizji jego końca, do ostatnich stron, Bóg rozdziela ciemność od jasności, potępia wszystko co pośrednie, co nijakie, co szare, co letnie. To jest walka! Tylko zwycięzca odziedziczy nowe niebo i nową ziemię! (por. Objawienie Jana 21,7). Naród izraelski, naród wybrany wierzył w Boga, ale nie szukał Jego woli, sercem stał przy ziemi. Został ukarany, oddany w niewolę i narażony na życie wśród pogan, na wszelkie ich bałwochwalcze wpływy i pokusy. Czekały więc ich nie tylko utrapienia niewoli, ale też walka z bałwochwalstwem. Pan wydał w ręce króla babilońskiego Nabuchodonozora Jojakima, króla judzkiego. Pan wydał naród w niewolę.
  2. Czas łaski trwa
    „I rozkazał król Aszpenazowi, przełożonemu nad sługami dworskimi sprowadzić niektórych spośród synów Izraelskich…” (Księga Daniela 1,3). Ten drugi świat, który nie zna Boga, ma też swój plan. Nie tylko poddać sobie ludzi w niewolę, ale wykształcić ich jak zapisał prorok: „…do pełnienia służby w pałacu królewskim” (Księga Daniela 1,4), w pałacu króla babilońskiego, o którym napisane jest, że chciał zrównać się z Bogiem (Księga Izajasza 14,14), a świat obracał w pustynię (14,17).
    Było ich czterech: Daniel, Ananiasz, Miszael i Azariasz. Niewolnicy świata babilońskiego, oddani na jego służbę. Otrzymali nowe imiona, królewski stół, wyborne potrawy i wino, a mimo to byli niewolnikami. Nie poddali się światu. Powiedzieli: nie! Nie będziemy się kalać tymi potrawami, ani tym winem. Daniel był w sytuacji przymusowej, był niewolnikiem króla Nabuchodonozora, mógł rozumować po ludzku: Bóg dał mnie w taką sytuację, będę więc posłuszny królowi tego świata. Ale Daniel szukał Boga. Powiedział: nie! I cóż się stało? Pozostali młodzieńcy poszli za jego przykładem. A co na to Bóg? Bóg zjednał Danielowi łaskę (Księga Daniela 1,9). Bóg dał im wszystkim „znajomość i rozumienie wszelkiego pisma i mądrości” (1,17). Bóg uczynił, że stali się błogosławieństwem dla tego pogańskiego narodu. Daniel poddał się woli Bożej i Bóg mógł przez niego działać. Czytamy bowiem takie oświadczenie króla po wykładzie przez Daniela snu: „Potem odezwał się król i rzekł do Daniela: Zaprawdę wasz Bóg jest Bogiem bogów i Panem królów. On objawia tajemnice…” (Księga Daniela 2,47). Nie tylko wtedy Daniel był Bogu posłuszny. Przy każdej okazji składał świadectwo o Bogu. Uchylił się od osobistego uznania i oświadczył, że tajemnicy nikt odkryć nie może „jest jednak Bóg na niebie, który objawia tajemnice…” (2,28). Daniela cechuje też skromność. Odmawia przyjęcia zaszczytów i tytułów (por. 2,48-49) i pozostaje na dworze. Skąd u niego siła? Jego siła pochodziła ze społeczności z Bogiem, ze społecznej modlitwy (por. Dan. 2,18), z modlitwy chwały, czci i uwielbienia. Modlitwa Daniela zapisana w rozdziale 2 (wiersze 20-23) jest modlitwą chwały. Daniel o nic nie prosi, Daniel chwali i wielbi Boga: „…niech będzie błogosławione imię Boga od wieków na wieki…” (2,20). Tego samego naucza nas apostoł Paweł w swym Liście do Efezjan, wyznając wobec wierzących w Chrystusa Jezusa: „Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa…” (1,3).
    Dziś na ziemi sytuacja niewiele się zmieniła. Serca ludzi daleko są od Boga. Szczepan w swojej mowie również wołał: „Ludzie twardego karku i opornych serc…” (Dzieje Apostolskie 7,5). Ale Bogu niech będzie chwała, że czas łaski jeszcze trwa, że każdy może powiedzieć jak Daniel – „NIE!”; że każdy może jak Daniel udać się przed Boże oblicze, prosić o objawienie Jego świętej woli i pełnić ją. Siła nasza jest w Panu naszym Jezusie Chrystusie! Zatem możemy za apostołem Pawłem powtórzyć: „Wszystko mogę w tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie” (List do Filipian 4,13). Siła nasza w naszej słabości. Siła nasza w modlitwie chwały i uwielbienia.
    „Błogosławiony niech będzie Bóg…!” (List do Efezjan 1,3). Wtedy jak Danielowi, tak nam, Bóg da łaskę i mądrość, i zrozumienie Pisma. Wtedy jak Daniel staniemy się błogosławieństwem dla innych. Wypełnia się Boża obietnica dana Abrahamowi „…i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi” (I Księga Mojżeszowa 12,3). Naród babiloński był błogosławiony dzięki Danielowi, dzięki jego postawie. Przychodzi moment, że Nabuchodonozor sam woła: „…błogosławiony niech będzie Bóg … wyratował swoje sługi, którzy na nim polegali … swoje ciała ofiarowali, byle tylko nie służyć i nie oddać pokłonu żadnemu innemu bogu, jak tylko swojemu…” (Księga Daniela 3,28). Poselstwo o Bogu rozsyła król na cały kraj i kończy je słowami „pokój wam!” (Księga Daniela 3,31); a o Bogu mówi: „…Jego Królestwo jest Królestwem wiecznym…” (3,32).
  3. Szatan
    O szatanie prorok Izajasz pisze: „Twoją pychę i szczęk twoich lutni strącono do krainy umarłych. Twoim powołaniem zgnilizna, a robactwo twoim okryciem. O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki! Powalony jesteś na ziemię, pogromco narodów” (Księga Izajasza 14,11-12). Nie dla diabła był królewski tron Syna Bożego! Za swą pychę, za nieposłuszeństwo został strącony, ale do czasu sądu Bożego jest szatan postrachem ziemi (por. Księga Izajasza 14,16). Strącony z wyżyn, buduje sobie pomnik „na równinie” (por. Księga Daniela 3,1), pomnik ze złota, ze skarbów tej ziemi. Pomnik wyśniony przez króla Babilonu: „…wielki był ów posąg, potężny jego blask, a straszny jego wygląd” (Księga Daniela 2,31). Ludzie go się bali, tak jak boją się wszystkiego, co nie jest miłością, co nie ma serca, co ma tylko zewnętrzny blask. Więc pada rozkaz pana tego świata: „Rozkazuję wam narody, plemiona i języki… oddajcie pokłon” (Księga Daniela 3,4-5). Najęci grajkowie zagrają hymn na cześć posągu; to miało być hasło do oddania pokłonu (por. 3,7). I świat upadł przed posągiem. Wprawdzie nie dobrowolnie, ale na rozkaz, wprawdzie nie zaśpiewali pieśni chwały, uczynili to najemni, ale oddali pokłon.
    Pan Jezus Chrystus przyszedł głosić Królestwo Ojca Swego, z innego świata. Szatan ma jeszcze królestwo na tym świecie. Pan Jezus Chrystus przyniósł poselstwo pokoju. Jego pozdrowienie i życzenie: „Pokój wam” jest błogosławieństwem. Szatan buduje ze złota, to co zniszczalne, puste wewnątrz. Pan Jezus Chrystus zaprasza każdego: „Oto stoję u drzwi i kołaczę…” (Objawienie Jana 3,20), szatan rozkazuje. Przed Królem – Jezusem zegnie się każde kolano (List do Filipian 2,10), przed Jego majestatem, chwałą, mocą. Przed posągiem padają narody ze strachu. Ci, którzy nie zegną kolana przed szatanem, przed posągiem, przed Nabuchodonozorem, muszą przejść przez ogień (por. Księga Daniela 3,6).
    Daniel miał Boże błogosławieństwo, on i jego towarzysze mieli Bożą moc – powiedzieli: nie! „Niech ci będzie wiadome, o królu, że twojego boga nie czcimy i złotemu posągowi, który wzniosłeś, pokłonu nie oddamy” (Księga Daniela 3,18). Przyszło cierpienie, prześladowanie, piec ognisty (por. Księga Daniela 3,23). Ale Pan był wśród nich, tak jak obiecał i nam: „Gdzie są dwaj lub trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem pośród nich” (Ewangelia Mateusza 18,20). Kiedy Jezus wysyłał Swoich uczniów zapowiedział im, że idą jak owce między wilki (por. Ewangelia Mateusza 10,16 i dalej). Był zawsze jednak z nimi. Był też z Danielem i jego przyjaciółmi. Wyprowadził ich z ognistego pieca!
  4. Wielki Babilon
    Złoty posąg będący snem króla jest wizją i obrazem Babilonu i jego króla. Sen o posągu jest wielkim i wspaniałym obrazem upadku świata opanowanego przez szatana, jak pisano: „I stanie się Babilon kupą gruzów, siedliskiem szakali, miejscem grozy i gwizdania, bez mieszkańców” (Księga Jeremiasza 51,37) i upadnie Babilon, a zstępujący z nieba anioł zawoła: „Upadł, upadł wielki Babilon i stał się siedliskiem demonów i schronieniem wszelkiego ducha nieczystego i schronieniem wszelkiego ptactwa nieczystego i wstrętnego. Gdyż wszystkie narody piły wino szaleńczej rozpusty jego i królowie ziemi uprawiali z nim wszeteczeństwo, a kupcy ziemi wzbogacili się na wielkim jego przepychu” (Objawienie Jana 18,2-3). Świat ze złotą głową, świat z najszlachetniejszych kruszców słabnie, słabnie coraz bardziej, aż do całkowitego upadku.
    Daniel prorokuje: „…po tobie powstanie inne królestwo, słabsze niż twoje, a potem trzecie królestwo z miedzi, które opanuje całą ziemię. Czwarte królestwo będzie mocne jak żelazo…” (Księga Daniela 2,39-40). Od złota, przez srebro, miedź – do żelaza. Od szlachetności do pospolitości. Ostatnie wreszcie królestwo jest z żelaza i gliny. Daniel mówi: „A że widziałeś żelazo zmieszane z gliniastą ziemią, znaczy: zmieszają się z sobą, lecz jeden nie będzie się trzymał drugiego, tak jak żelazo nie może się zmieszać z gliną” (2,43). „A to, że palce u nóg były po części z żelaza, a po części z gliny znaczy, że królestwo będzie po części mocne, a po części kruche” (2,42). Od złotej głowy do glinianych stóp. To droga, jaką idzie Babilon. Czy kolos na glinianych nogach może się utrzymać? Ten błyszczący Babilon widział też apostoł Jan i tak go opisał: „…I widziałem kobietę siedzącą na czerwonym jak szkarłat zwierzęciu, pełnym bluźnierczych imion… A kobieta była przyodziana w purpurę i szkarłat, i przyozdobiona złotem, drogimi kamieniami i perłami; a miała w ręce swej złoty kielich pełen obrzydliwości i nieczystości jej nierządu. A na czole jej wypisane było imię o tajemniczym znaczeniu: Wielki Babilon, matka wszetecznic i obrzydliwości ziemi. I widziałem tę kobietę pijaną krwią świętych…” (Objawienie Jana 17,3-6).
    W obu obrazach zewnętrzny połysk, w obu obrazach obrzydliwość, w obu obrazach krew świętych. Chwała Bogu, że nie jest to obrazem naszego królestwa, że Babilon nie ustoi na glinianych nogach. Babilon to obraz świata gdzie „jeden nie trzyma się drugiego”, a glina oznacza słabość – mimo, że jest i żelazo; brak jest spoiwa. Król ma sen, a we śnie tym widzi, że „wtem bez udziału rąk oderwał się od góry kamień, uderzył ten posąg w nogi z żelaza i gliny, i skruszył je. Wtedy rozsypało się w kawałki … jak plewa na klepisku w lecie; i rozniósł to wiatr” (Księga Daniela 2,34-35). Daniel wyjaśnia: „Wielki Bóg objawił królowi, co potem się stanie” (2,45). Izajasz prorokuje: „I stanie się z Babilonem … co się stało z Sodomą i Gomorą” (Księga Izajasza 13,19), a prorok Jeremiasz powiada: „Hej, Babilon zdobyty!” (Księga Jeremiasza 51,41) i dalej mówi: „Morze podeszło pod sam Babilon, przykryło go naporem swoich fal. Jego miasta stały się pustynią” (51,42-43). Babilon upada. „Biada, biada miasto wielkie, przyodziane w bisior i w purpurę, i w szkarłat, przyozdobione w złoto i drogie kamienie, i perły” (Objawienie Jana 18,16).
  5. Królestwo Niebios
    Bóg w Swojej wielkiej dobroci i miłości przygotował dla zwycięzców Królestwo Niebios. Tym kamieniem, który dopełni dzieła rozbicia Babilonu jest Kościół z Jezusem Chrystusem jako Głową tego Kościoła. Apostoł Paweł pisze: „A Bóg pokoju rychło zetrze szatana pod stopami waszymi” (List do Rzymian 16,20). Pod stopy świętych w Jezusie Chrystusie rzucony będzie szatan. Apostoł Jan widział w swoim widzeniu na wyspie Patmos tę walkę i zapisał: „…Baranek zwycięży ich, bo jest Panem panów i Królem królów, a z nim ci, którzy są powołani i wybrani, oraz wierni” (Objawienie Jana 17,14). Powołani i wierni mają być tymi, którzy zwyciężą. Psalmista w 149 Psalmie pisze o wiernych: „Niech w ustach ich będzie uwielbienie Boga, a miecz obosieczny w ich ręku, aby dokonać pomsty nad ludami, aby ukarać narody, aby związać pętami ich królów, a dostojników ich zakuć w kajdany, aby wykonać na nich wydany wyrok” (149,6-8). Wyrok wydany, zwycięstwo ogłoszone, Baranek zwyciężył! W swym widzeniu proroczym Daniel pisze: „…Bóg niebios stworzy królestwo, które na wieki nie będzie zniszczone … ostoi się na wieki” (Księga Daniela 2,44). Chwała Królowi, chwała Barankowi za Jego zwycięstwo, za Królestwo, które „ostoi się na wieki”, za „Królestwo, które na wieki nie będzie zniszczone”! „Wspaniała chwała nam przypadnie… Bo Pan jest naszym sędzią, Pan naszym prawodawcą, Pan naszym Królem: On nas wybawi” (Księga Izajasza 33,21-22).
  6. Idea, dzieło i cel szatana
    Do czasu przewidzianego przez Boga, do czasu sądu szatan działa. Nie może wprawdzie osiągnąć tronu, na tronie jest bowiem Syn Człowieczy, Jezus-Bóg. Jednak pragnie szatan odebrać Królowi Jego oblubienicę, odebrać Boży Kościół, Boże dzieci! Mnie się należało królestwo, mówi szatan, ale skoro dostał je Król, to chcę mieć choć Jego oblubienicę, Szulamitkę. Tą samą, o której Król mówi: „O, jakże jesteś piękna, moja, przyjaciółko, o, jakże jesteś piękna!” (Pieśń nad Pieśniami 4,1). „Pląsaj, pląsaj, Sulamitko, pląsaj, pląsaj, abyśmy cię mogli oglądać!” (7,1).
    O oblubienicę Chrystusa walczy szatan. Jaka jest jego idea? Ta idea pokazana jest we śnie królewskim. Być wielkim, panować, być w centrum, urosnąć aż do nieba. W księdze Daniela czytamy o drzewie, ono jest symbolem idei króla, idei szatańskiej: po pierwsze: urosnąć w środku ziemi (Księga Daniela 4,7); po drugie: być wielkim (4,7); po trzecie: być potężnym (4,8); po czwarte: dosięgnąć nieba (4,8); po piąte: być widocznym aż po krańce ziemi (4,8); po szóste: mieć piękne liście (4,9); po siódme: sobą karmić świat (4,9).Bóg zsyła anioła, aby ścięte było drzewo, bo to, co chce szatan mieć, to musi być wykorzenione. Daniel tłumacząc sen mówi: „Drzewo, które widziałeś… to jesteś ty, królu … wypędzą cię spośród ludzi … aż poznasz, że Najwyższy ma władzę” (Księga Daniela 4,17-22). „Najwyższy ma władzę!”. Jezus jest Królem! Dziełem szatana jest grzech. Kolejny król babiloński, Belsazar, „kazał przynieść złote i srebrne naczynia … ze świątyni w Jeruzalemie, aby król i jego dostojnicy, jego żony i jego nałożnice mogły z nich pić” (Księga Daniela 5,2). „Pili wino i wysławiali bogów ze złota, srebra, miedzi, żelaza, drzewa i kamienia” (5,4). Pijaństwo, rozpusta, bezczeszczenie tego co święte, obżarstwo, wszeteczeństwo – to symbole grzesznego życia. To dzieło szatana. Bóg udaremnia to dzieło. Chwała Panu! Cel szatana – to zniszczyć wiarę! Inny król Babilonu, Dariusz, za namową swoich urzędników wydaje ustawę: „Kto … o cokolwiek będzie się modlił do jakiegokolwiek boga albo człowieka oprócz ciebie, królu, będzie wrzucony do lwiej jamy” (Księga Daniela 6,8). Szukano przeciw wierzącemu człowiekowi, Danielowi, pozoru do skargi – jednak żadnej winy nie znaleziono. Wtedy rzekli słudzy szatana: „nie znajdziemy u tego Daniela żadnego pozoru do skargi, chyba że znajdziemy przeciwko niemu coś na punkcie jego religii” (Księga Daniela 6,6). I znaleźli: „zastali Daniela modlącego się” (6,12). Oddawał Daniel chwałę Bogu, to był wystarczający powód, aby go wtrącić do lwiej jamy (por. 6,17). Chwała Bogu niech będzie za Jego zwycięstwo, za Jego obronę: Daniel wychodzi żywy! Szatan nie ma mocy nad dziećmi Bożymi. Jak wyszli z pieca tak i z lwiej jamy. Daniel oświadcza: „Mój Bóg posłał swojego anioła, by zamknął paszcze lwów, tak że mi nie zaszkodziły, gdyż przed nim jestem niewinny…” (Księga Daniela 6,25). Król wydaje wtedy dekret, w którym napisane jest: „…na całym obszarze mojego królestwa winni drżeć i bać się Boga Daniela; On bowiem jest Bogiem żywym i trwa na wieki, a jego królestwo jest niezniszczalne i władza jego jest nieskończona. On wybawia i wyzwala, i czyni znaki i cuda na niebie i na ziemi, On, który wyratował Daniela z mocy lwów” (6,27-28).
    Daniel i jego towarzysze trzy razy powiedzieli szatanowi: „nie!”:
    ­ nie oddali pokłonu posągowi;
    ­ nie zaprzestali chwalić Boga w modlitwie;
    ­ nie grzeszyli.
    Był więc Daniel wrzucony do lwiej jamy, byli trzej młodzieńcy w rozpalonym piecu, ale Bóg był ich opoką. Ich wiara pozwoliła Bogu wyrwać ich ze wszelkich sideł szatana. Więcej: za każdym razem brał Bóg chwałę, bo korzyli się przed Nim ludzie, uznawali Go za Boga Żywego i Wszechmogącego.
    W tej historii trzy razy Bóg ostrzegał królów: przez sen o posągu (Księga Daniela 2,31-35); przez sen o drzewie (4,7-11); przez napis na ścianie (5,5). Pierwsze ostrzeżenie: nie bądź dumny, boś z gliny, a twoje królestwo się nie ostoi (por. Księga Daniela 2,45). Drugie ostrzeżenie: nie bądź zarozumiały, bo nieba nie sięgniesz, bo nie ty jesteś drzewem świętym, pokutuj! (por. 4,12-14). Trzecie ostrzeżenie: nie grzesz, Bóg cię zna, jesteś lekki, czyli nie masz wartości, zginiesz (por. 6,26-28).
    Cały pokazany tu Wielki Babilon jest typem antychrysta. Światem, który stanął naprzeciw Jezusa Chrystusa i wydał Mu walkę. Ten wielki Babilon ginie. Ale „Danielowi dobrze się powodziło” (Księga Daniela 6,29). Dobrze się powodziło? W lwiej jamie? W piecu ognistym? Wówczas, kiedy miano go stracić razem ze wszystkimi magami? Danielowi się dobrze powodziło, bo Bóg był z nim, bo on sam był dla innych błogosławieństwem, bo będąc na tej ziemi prześladowany przez szatana, widział Królestwo, które ostoi się na wieki. Apostoł Jakub pisze: „Błogosławiony mąż, który wytrwa w próbie, bo gdy wytrzyma próbę, weźmie wieniec żywota, obiecany przez Boga tym, którzy go miłują” (List Jakuba 1,12). Dalej w Liście Jakuba czytamy: „Przeto poddajcie się Bogu, przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was” (4,7).
    Trwajmy więc przy Panu, pełnijmy Jego świętą wolę, radujmy się z Jego bliskiego przyjścia. Pamiętajmy na Boże Słowo: „Świat przemija wraz z pożądliwością swoją; ale kto pełni wolę Bożą, trwa na wieki” (I List Jana 2,17).