ZACZYNAJ I BIERZ W POSIADANIE!

„Posłuchajcie uważnie, wszyscy Judejczycy i wy, mieszkańcy Jeruzalemu, i ty, królu Jehoszafacie! Tak mówi do was Pan: Wy się nie bójcie i nie lękajcie tej licznej tłuszczy! Gdyż nie wasza to wojna, ale Boża. Jutro zejdźcie naprzeciw nich; pójdą oni stokiem Sis, a natkniecie się na nich na skraju doliny przed pustynią Jeruel. Nie waszą rzeczą będzie tam walczyć, ustawcie się tylkoi stójcie, i oglądajcie ratunek Pana, o Judo i Jeruzalemie! Nie bójcie się i nie lękajcie! Jutro wyjdźcie przed nich, a Pan będzie z wami! Wtedy Jehoszafat pochylił głowę twarzą aż do ziemi, a także wszyscy Judejczycy i mieszkańcy Jeruzalemu padli przed Panem, oddając pokłon Panu (…) Gdy tylko zaczęli śpiewać radosne pienia pochwalne, Pan nastawił zasadzkę na Ammonitów, Moabitów i mieszkańców pogórza Seir, którzy ruszyli na Judę i zostali pobici. Ammonici i Moabici wystąpili bowiem przeciwko mieszkańcom pogórza Seir, aby ich doszczętnie wytracić, a gdy wybili mieszkańców Seiru, dopomogli sobie nawzajem do zguby. Gdy zaś Judejczycy doszli do wieży strażniczej u wejścia na pustynię i spojrzeli na tę tłuszczę, oto wszędzie leżały trupy na ziemi i nikt nie ocalał (II Księga Kronik 20,15-18.22-24).

Jehoszafat był pobożnym królem judzkim. Nadszedł jednak dzień, który był dla niego bardzo trudny – otóż dowiedział się, że przeciwko niemu ruszyło wielkie wojsko, by zniszczyć go i jego lud. Co robi wtedy król? Czy liczy swoje wojsko i sprawdza, czy ma jakieś szanse w walce? Czy zastanawia się, czym przekupić nieprzyjaciół, żeby go oszczędzili? Nic z tych rzeczy! On idzie do świątyni Pana, by prosić Boga o pomoc. I wtedy dzieje się coś niezwykłego: Jachaziel pod wpływem Ducha Bożego przepowiada królowi wielkie zwycięstwo. Więcej: przepowiada ratunek Pana! On mówi: Nie musimy walczyć w tej bitwie, Bóg zrobi to za nas! A co na to Jehoszafat? Czy zastanawia się czy Bóg naprawdę może to uczynić? Czy wątpi w wysłuchaną modlitwę? Absolutnie! On oddaje pokłon Panu. A następnego dnia wraz ze swym ludem rusza do bitwy. A jak wygląda ta bitwa? Król Jehoszafat nakazał śpiewać! Śpiewać Bogu pieśń pochwalną! Ale chwileczkę… dlaczego on nakazał śpiewać? Przecież Bóg jeszcze niczego nie zrobił. Bitwa przecież się nie zaczęła. Lecz król nakazał śpiewać: „Wysławiajcie Pana, albowiem na wieki trwa łaska Jego” (II Księga Kronik 20,21). I wtedy… Bóg zaczął działać. Jehoszafat nawet nie rozpoczął bitwy – stał z boku i patrzał, jak jego nieprzyjaciele mordują się nawzajem. A potem… zgarnął wraz ze swoim ludem  łup i oddali chwałę Panu. „I padł strach przed Bogiem na wszystkie królestwa ziem, gdy usłyszano, że Pan walczył z nieprzyjaciółmi Izraela. A królestwo Jehoszafata zażywało spokoju, którego jego Bóg zewsząd mu użyczył” (II Księga Królewska 20,29-30).

Drogi Czytelniku! Czy modlisz się, lecz jednocześnie wątpisz? Czy nie jesteś pewien, że Bóg może uczynić cud w Twoim życiu? Wiesz przecież, że żadna rzecz u Boga nie jest niemożliwa (Ewangelia Łukasza 1,37). A więc zaczynaj i bierz w posiadanie! Bierz w posiadanie Boże obietnice, bo one są dla Ciebie! Uwierz w nie, a spełnią się w Twoim życiu! „Każde miejsce, na którym wasza stopa stanie, dam wam” (Księga Jozuego 1,3). Postaw swoją stopę w miejscu, gdzie jeszcze jej nie postawiłeś, a ono będzie Twoim miejscem! Naciśnij z wiarą klamkę zamkniętych drzwi, a one otworzą się, gdyż wiara i modlitwa są Twoim kluczem!

„Zanim zawołają, odpowiem im, i podczas gdy jeszcze będą mówić, Ja już ich wysłucham” (Księga Izajasza 65,24).

Estera Bednarska