HISTORIA SIĘ POWTARZA

Jeśli jest prawdą, że historia się powtarza, to z pewnością w obecnym czasie dostrzegamy wiele zjawisk, które występowały, może w nieco zmienionej formie, w przeszłości. Wszyscy wiemy, że musiały zaistnieć pewne przyczyny społeczno-polityczne, które spowodowały upadek wszystkich poprzednich cywilizacji. Nigdy ludzie nawołujący do odnowienia życia moralnego nie byli popularni i mile widziani. Ludzie ostrzegający przed katastrofą zawsze byli nazywani „kraczącymi wronami”, przepowiadaczami „ponurych wizji”, pesymistami itp.

Zadziwiającą rzeczą jednak jest to, że nawet ci, którzy „ślepo wierzą”  w historię i inne nauki, nie wyciągają jakoś wniosków z tej historii i praw rządzących ludzkością. Nie wymagamy już od nich wiary i posłuszeństwa Słowu Bożemu, powinni jednak zastanowić się nad wnioskami płynącymi  z wnikliwego studiowania dziejów ludzkości. Nie czynią tego jednak. Dlaczego? Odpowiedź może być tylko jedna. Musi być jakaś siła, która uniemożliwia człowiekowi spojrzenie prawdzie w oczy i wyciągnięcie z tego praktycznych daleko idących wniosków.

Niedawno miałem okazję przejrzeć krótkie studia na temat przyczyn upadku niektórych cywilizacji europejskich i pozaeuropejskich. We wszystkich przypadkach występują prawie te same przyczyny.

Ponieważ nam, ludziom żyjącym w Europie najbliższa z nauki historii jest kultura łacińska, chciałbym podać z małymi skrótami wnioski Carla Ketcherside’a, kaznodziei amerykańskiego, dotyczące przyczyn upadku Imperium Rzymskiego. Czytając je zastanówmy się czy przypadkiem  w obecnym czasie nie dostrzegamy tych samych zjawisk, które doprowadziły do całkowitego upadku cywilizacji i państwowości rzymskiej. Wraz z upadkiem określonej cywilizacji łączy się nie tylko upadek jakichś dóbr kulturalnych, lecz fizyczne zniszczenie tysięcy, a w miarę rozwoju techniki ludzkiej – setek tysięcy i milionów istnień ludzkich. W moim przekonaniu wiele z przytoczonych niżej zjawisk występuje już obecnie w bardzo ostrej formie w całym świecie, a szczególnie w tak zwanym świecie zachodnim.

Podkreślam jednak, że wiele z tych zjawisk występuje w całym świecie, nikt więc nie może spokojnie spać w samozadowoleniu, że jego to  nie dotyczy.

Cóż takiego możemy powiedzieć o przyczynach upadku Imperium Rzymskiego? Przyczyn tych jest wiele, a oto niektóre z nich:

1. Oziębłość religijna lub inaczej mówiąc brak religijnego zaangażowania.

Rzymskie bóstwa straciły zupełnie swój wpływ (znaczenie)  w społeczeństwie. Pamiętamy zapewne postać patrycjusza rzymskiego z książki „Quo Vadis” Henryka Sienkiewicza. Jakże często pozwalał sobie na dowcipy na temat swoich (rzymskich) bóstw, zachowując jednak pewne pozory i zwyczaje przeciętnego „wierzącego” Rzymianina.

Czyż nie spotykamy coraz więcej „wierzących, ale niepraktykujących” (tak siebie określają!) katolików, protestantów, prawosławnych itp. Nie chodzi mi bynajmniej o ślepy fanatyzm lub bezmyślne wypełnianie jakichś praktyk religijnych, ale ten przymiotnik „niepraktykujący” ma raczej pejoratywne znaczenie, nieraz „pachnie” zupełną obojętnością religijną.

W miarę spadku znaczenia tradycyjnych bóstw, wzrasta ilość zastępczych kultów, czasami o zabarwieniu spirytystycznym. Iluż to dzisiaj jest „proroków”, „odkrywców”, „przywódców”, jedynych, nieomylnych, zbawiennych, „rewelacyjnych” nauk? Czasami taki towar podejrzanej jakości niepostrzeżenie wkrada się do kościoła chrześcijańskiego, nawet kierunków, które słusznie chlubią się swoim rodowodem i fundamentem biblijnym.

2. Rozluźnienie więzów rodzinnych.

Wskaźnik wzrostu ilości rozwodów w najbardziej uprzemysłowionych  krajach świata stale pnie się w górę. Coraz bardziej rozluźniają się więzy rodzinne. Wśród starożytnych Rzymian i Greków rozwody były zjawiskiem codziennym.

3. Niepohamowany pęd do wygód (wygodnictwa, luksusów).

Objawiało się to na zewnątrz w upodobaniu do „obwieszania się” (strojenia się) klejnotami. Istniała i dzisiaj istnieje pewnego rodzaju „miara zamożności” określana przez stopień luksusu, na jaki może sobie człowiek pozwolić. Często luksus ten bywa zbyteczny, jednak ze względu na ową „miarę zamożności” rzekomo jest niezbędny. Niepohamowany pęd do luksusów i wygód staje się demoniczny, kiedy dobra materialne i tak zwany „postęp” stają się ważniejsze od ludzi (człowieka) i wartości duchowych.

4. Znikoma wartość życia ludzkiego.

Ktoś obliczył, że w starożytnym Rzymie zginęło na arenie łącznie ok. 80.000 gladiatorów. Już dzieci były przyuczane do prostytucji. Jedną z cech charakteru przywódców rzymskich był brak litości. Tylko człowiek bez litości i skrupułów mógł być przywódcą rzymskim i zresztą tego powszechnie się od  niego spodziewano. „Bezwartościowość” życia ludzkiego zawsze występuje wtedy, kiedy osobowość, zrozumienie, uprzejmość, dobroć i samopoświęcenie się dla innych są traktowane jako rzeczy drugorzędne w stosunku do dóbr materialnych, przyjemności i samozadowolenia. Jest jeszcze wiele innych sposobów zdewaluowania wartości życia ludzkiego.

5. Wzrost ekshibicjonizmu seksualnego (zboczeń seksualnych).

Wielu rzymskich senatorów miało swoich „chłopców”. Cesarz Neron             nie mógł się nigdy zdecydować czy iść spać z kobietą czy mężczyzną. Wyspa Lesbos była przeznaczona wyłącznie dla kobiet. Orgie seksualne były na porządku dziennym.

6. Pornografia i obsesja seksu w sztuce.

W świecie rzymskim pornografia była szeroko rozpowszechniona. Wytwory tzw. sztuki (i akty seksualne) są tak pornograficzne, że dzisiaj nawet po odkopaniu ich np. z pod lawy wulkanicznej nie mogą być publicznie eksponowane.

7. Wzrost alkoholizmu i narkomanii.

Dla wielu starożytnych Rzymian nie wystarczyło już picie samego wina, dlatego też mieszano je ze środkami podniecającymi. Widok wielu pijanych ludzi na ulicach Rzymu był zjawiskiem „normalnym”.

8. Tendencja w kierunku rządów jednostki.

Solon był największym starożytnym prawodawcą. Seneka zaś największym komentatorem prawa. Mimo jednak tego wielkiego dorobku prawniczego i chlubienia się z wielu instytucji prawnych, życie społeczne  i państwowe systematycznie toczyło się pod dyktando uprzywilejowanych jednostek. W końcu była wielka przepaść między prawem i zasadami a codzienną praktyką.

9. Schlebianie tłumom.

Ktoś obliczył, że łącznie w Imperium Rzymskim było około 60 milionów niewolników! Aby utrzymać i dać zajęcie tak wielkiej masie ludzi, osiedlano ich na roli, wskutek czego dawni rolnicy musieli opuszczać okręgi wiejskie  i przenosić się do miast. W miastach powstawały gangi i różnego rodzaju grupy przestępcze. Masy wyrugowanych zubożałych rolników i innych ludzi pozostawały w miastach bez stałego zajęcia. Zaczęły się tworzyć kolejki po chleb. Rozwinął się system bezpłatnych dotacji żywności. Masy ludzkie były znużone i oczekiwały pracy, w zamian otrzymywały rozrywki. Cyrk Maximusa został właśnie zbudowany w celu zabawienia mas. Około 30.000 żydowskich niewolników zmarło przy budowie Coloseum.

10. Moralna dewaluacja przedstawień teatralnych.

Przemoc, agresja, nudyzm, a nawet akty seksualne zaczęły królować na scenie.

Jest wiele jeszcze czynników i zjawisk upodabniających obecny XXI wiek do czasów schyłku Imperium Rzymskiego. Czy świat jednak zechce wyciągnąć z tego lekcję dla siebie? Należy w to wątpić.

Drogi Przyjacielu! Czy pomyślałeś już o swojej przyszłości, przyszłości swojej rodziny, przyjaciół, znajomych, kraju, całego świata? Jest tylko jedno wyjście – uznanie Jezusa Chrystusa jako swego Zbawiciela i Pana. Pojednanie się z Bogiem przez śmierć Jego Syna i głoszenie tego pojednania wytrwale i w mocy Ducha Świętego, temu właśnie światu.       

J.T.

image_pdfimage_print
%d bloggers like this: