Rozważania Biblijne 29.05.2022

29.05 „Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, i prawdy w nas nie ma. Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości.” (I List Jana 1,8-9)

Bóg odpuszcza grzechy tylko tym, którzy je wyznają. Jeżeli mówimy: „Nie jestem taki zły, przecież nikogo nie zabiłem, nawet nikogo nie okradłem, żony nie zdradzam, staram się czynić dobrze” – to czy wtedy Bóg nam odpuści nasze winy? Być może uważasz, że jesteś osobą moralnie dobrą. Starasz się żyć w zgodzie z własnym sumieniem. Jednak czy pokładanie ufności we własnych zasługach może Cię zbawić i dać Ci życie wieczne?
Jezus „powiedział także do tych, którzy pokładali ufność w sobie samych, że są usprawiedliwieni, a innych lekceważyli, to podobieństwo: Dwóch ludzi weszło do świątyni, aby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak się w duchu modlił: Boże, dziękuję ci, że nie jestem jak inni ludzie, rabusie, oszuści, cudzołożnicy albo też jak ten oto celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę z całego mego dorobku. A celnik stanął z daleka i nie śmiał nawet oczu podnieść ku niebu, lecz bił się w pierś swoją, mówiąc: Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu. Powiadam wam: Ten poszedł usprawiedliwiony do domu swego, tamten zaś nie; bo każdy, kto siebie wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony” (Ewangelia Łukasza 18,9-14).
Dlaczego celnik poszedł do domu usprawiedliwiony przez Boga? Czy dlatego, że był moralnie lepszy od faryzeusza? Absolutnie nie! Stało się tak dlatego, że on wyznał Bogu winy szczerym sercem i naprawdę żałował za nie. On nie zwodził samego siebie mówiąc: „nie jestem taki zły, żeby pójść do piekła”. On czuł się niegodny nawet podnieść oczy do nieba…
Drogi Czytelniku! Czy zdajesz sobie sprawę z tego, kim my jesteśmy bez Boga? Czy wiesz, jak w Jego oczach wygląda ludzka sprawiedliwość? „I wszyscy staliśmy się podobni do tego, co nieczyste, a wszystkie nasze cnoty są jak szata splugawiona, wszyscy więdniemy jak liść, a nasze przewinienia porywają nas jak wiatr. I nie ma nikogo, kto by wzywał twojego imienia, kwapił się do uchwycenia się ciebie” (Księga Izajasza 64,6-7). Taki właśnie jest człowiek – to, co w nas najlepsze bez Boga, jest przed Nim jak brudne ubranie! „Nie ma ani jednego sprawiedliwego, nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga; wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi, nie masz, kto by czynił dobrze, nie masz ani jednego. Grobem otwartym jest ich gardło, językami swoimi knują zdradę, jad żmij pod ich wargami; usta ich są pełne przekleństwa i gorzkości; nogi ich są skore do rozlewu krwi, spustoszenie i nędza na ich drogach, a drogi pokoju nie poznali. Nie ma bojaźni Bożej przed ich oczami” (List do Rzymian 3,10-18).
Zatem nie zwódźmy samych siebie, że jesteśmy bez grzechu, ale wyznajmy nasze winy przed Bogiem szczerym sercem i zawołajmy jak psalmista: „Zmiłuj się nade mną, Boże, według łaski swojej, według wielkiej litości swojej zgładź występki moje! Obmyj mnie zupełnie z winy mojej i oczyść mnie z grzechu mego! Ja bowiem znam występki swoje i grzech mój zawsze jest przede mną. Przeciwko tobie samemu zgrzeszyłem i uczyniłem to, co złe w oczach twoich, abyś okazał się sprawiedliwy w wyroku swoim, czysty w sądzie swoim” (Psalm 51,3-6).
A wówczas dostąpimy odpuszczenia grzechów i oczyszczenia z naszych nieprawości i przepełnieni radością płynącą z naszych serc będziemy wysławiać Pana!

Estera Bednarska

Wpłat można również dokonywać poprzez poniższy formularz
Darowizna
image_pdfimage_print

Chrześcijańska Misja Ewangeliczna"FILEO"

„Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki – Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie” Ewangelia Jana 14,16-17

Leave a Reply