Rozważania Biblijne 27.05.2022

27.05 „Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną.” (Objawienie Jana 3,20)

Powyższy werset jest niewątpliwie bardzo znany w świecie chrześcijańskim. Często możemy słyszeć go podczas kazań czy ewangelizacji. Kaznodzieje chętnie się nim posługują, by poruszyć serca swoich słuchaczy do oddania życia Bogu, nawołując ludzi, by otworzyli drzwi swojego serca dla Jezusa, który stoi przed nimi i puka, bowiem jutro może być już za późno…
Jednak niewielu z nas zna pełny kontekst tego wersetu. Czy wiecie, drodzy Czytelnicy, że werset ten odnosi się przede wszystkim nie do niewierzących, ale do ludzi uważających się za prawdziwych chrześcijan, do członków zboru chrześcijańskiego? „A do anioła zboru w Laodycei napisz: To mówi ten, który jest Amen, świadek wierny i prawdziwy, początek stworzenia Bożego: Znam uczynki twoje, żeś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich. Ponieważ mówisz: Bogaty jestem i wzbogaciłem się, i niczego nie potrzebuję, a nie wiesz, żeś pożałowania godzien nędzarz i biedak, ślepy i goły, radzę ci, abyś nabył u mnie złota w ogniu wypróbowanego, abyś się wzbogacił i abyś przyodział szaty białe, aby nie wystąpiła na jaw haniebna nagość twoja, oraz maści, by nią namaścić oczy twoje, abyś przejrzał. Wszystkich, których miłuję, karcę i smagam; bądź tedy gorliwy i upamiętaj się. Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną” (Objawienie Jana 3,14-20).
Otwórz w końcu Twoje serce Jezusowi, Ty, który wiele lat chodzisz do Kościoła, a Twoje życie się nie zmienia! Twoje uczynki są nijakie, jesteś letni. Dajesz dziesięcinę, bo tak wypada, a nie dlatego, że kochasz Boga. Dawanie nie przynosi Ci radości, jest dla Ciebie obowiązkiem. Pozwól w końcu wejść do serca Jezusowi, Ty, dla którego pomaganie bliźnim jest ciężarem. Wolisz, żeby chorego odwiedził Samarytanin, obcy, a Ty, Lewita – członek Kościoła, nie chcesz się trudzić, żeby pomóc. Masz pieniądze, ale wolisz je wydać na świeckie rozrywki, niż na zakupy dla ubogiej wdowy, bowiem nic Cię nie interesuje jej los. Wpuść do serca Jezusa, Ty, który uważasz samego siebie za wierzącego, bowiem porównując się z innymi czujesz się lepszy. Ty, który wyznajesz grzechy ustami, a Twoje serce jest daleko od Boga. Mówisz, że jesteś czysty, bo właśnie się „wyspowiadałeś” przed Bogiem, ale dalej chcesz czynić to, co przedtem, a Twoje serce nie żałuje popełnionych grzechów. Nie bądź już dłużej letnim chrześcijaninem, „bądź tedy gorliwy i upamiętaj się”.
Sprawdźmy teraz stan naszych serc przed Bogiem, drodzy Czytelnicy i przekonajmy się, czy nie należymy do nominalnych chrześcijan…
Estera Bednarska

Wpłat można również dokonywać poprzez poniższy formularz
Darowizna
image_pdfimage_print

Chrześcijańska Misja Ewangeliczna"FILEO"

„Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki – Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie” Ewangelia Jana 14,16-17

Leave a Reply