WOLNOŚĆ OD NAŁOGÓW

I. Przyzwyczajenia, ale przez Chrystusa możesz być wolny od grzechu
Każdy człowiek przyzwyczaja się do pewnych rzeczy lub spraw, a z biegiem lat przyzwyczajenia te stają się nawykami. W przysłowiu: „Przyzwyczajenie jest drugą naturą” jest więc zawarta jakaś prawda. Jak wiemy przyzwyczajenia są pożyteczne i szkodliwe. Czasami stanowią one ogromną siłę, przy czym siła ich jest zależna od tego, w jakim stopniu panują nad człowiekiem.
Do pożytecznych przyzwyczajeń należy dbanie o higienę ciała, o porządek w domu, spacery na świeżym powietrzu, lektura pożytecznych książek, itd. Przyzwyczajeń złych i szkodliwych zarówno dla ciała i duszy jest tak dużo, że nie sposób ich wyliczać. Niewątpliwie do najgorszych należy poddawanie się destruktywnemu działaniu narkotyków, alkoholu czy nikotyny. Działanie tych substancji i preparatów z nich zrobionych jest podobne do działania pospolitych trucizn. Nie da się policzyć, ile nieszczęścia i tragedii zostało spowodowanych przez rozpowszechniony w naszym społeczeństwie nawyk – picie alkoholu.

II. Opinie współczesnych lekarzy i naukowców
Większość ludzi nie mających siły powstrzymać się od najbardziej popularnych i ogólnie dostępnych trucizn, jakimi są alkohol i nikotyna, posiada gotową odpowiedź na swoje usprawiedliwienie i wytłumaczenie. Jedni twierdzą, że alkohol uspakaja im nerwy, inni, że daje uczucie rześkości, jeszcze inni, że pomaga w koncentracji przy pracy lub jest dobrym lekiem w pewnych stanach chorobowych, a już na pewno większość uważa, że poprawia humor i nastrój w towarzystwie oraz ułatwia nawiązanie kontaktów z ludźmi.
Istniejące i działające w Polsce organizacje mające na celu zwalczanie alkoholizmu dysponują licznymi materiałami o negatywnym wpływie i skutkach działania alkoholu na organizm ludzki, jak też o skutkach rodzinnych i społecznych spowodowanych alkoholizmem. Publikowane dane statystyczne i relacje w mediach, a także własne obserwacje życia codziennego, potwierdzają potrzebę stałego poruszania tego problemu.
Nie będziemy szczegółowo omawiać tego zagadnienia z punktu widzenia nauki, medycyny i psychologii, nie sposób jednak nie wspomnieć o pewnych zasadniczych skutkach wprowadzania alkoholu do organizmu ludzkiego.
Alkohol to związki organiczne zawierające jedną lub więcej grup hydroksylowych. Potocznie „alkoholem” nazywa się alkohol etylowy czyli etanol lub napój alkoholowy, który dzielimy na piwo, wino oraz alkohole spirytusowe. Według ustawy, w Polsce do napojów alkoholowych zaliczamy każdy produkt przeznaczony do spożycia zawierający więcej niż 0,5% alkoholu etylowego (nie należy mylić z alkoholem metylowym, który jest silną trucizną i może powodować śmierć człowieka). Dawkowanie alkoholu: Za standardową dawkę alkoholu uważa się 10 ml (8 g). Dla mężczyzny bezpieczny poziom spożycia alkoholu określa się na 4 dawki dziennie, maksymalnie pięć razy w tygodniu. Dla kobiet liczba ta jest na poziomie 2 dawek dziennie. Śmiertelna dawka: Za śmiertelną dawkę alkoholu uważa się spożycie powyżej 185-310 ml. Przede wszystkim dotyczy to osób z chorobami krążenia dla których konsumpcja trunków alkoholowych może skończyć się tragicznie. Wpływ alkoholu na organizm człowieka: Spożycie alkoholu w małych ilościach (do 40 ml) może skutkować ogólną poprawą nastroju, stanem pobudzenia. Organizm przestaje odczuwać zmęczenie, przyspiesza bicie serca a źrenice stają się rozszerzone. Po wypiciu alkoholu powyżej 125 ml mogą nastąpić problemy z koncentracją, zanik pamięci, jak również problemy z mową i utrata świadomości. Szkody zdrowotne spowodowane nadużywaniem alkoholu: Nadużywanie alkoholu powoduje mnóstwo szkód zdrowotnych. Należą do nich między innymi: choroby układu krążenia (nadciśnienie, udary mózgu, zaburzenia rytmu serca, choroba wieńcowa, niewydolność krążenia), choroby układu krwiotwórczego, choroby układu oddechowego (infekcje dróg oddechowych, nowotwory jamy ustnej), choroby jelit, żołądka i trzustki, choroby wątroby (zapalenie, marskość i rak wątroby), choroby układu moczowego, choroby skóry, liczne choroby układu nerwowego (np. zmiany organiczne mózgu, upośledzenie funkcji poznawczych i pamięci, padaczka alkoholowa). Nadużywanie alkoholu jest przyczyną również wielu chorób i zaburzeń psychicznych.
Przytoczyliśmy opinie naukowców i lekarzy na temat alkoholu i jego nadużywania. Opinia ta, w większym lub mniejszym stopniu, jest znana naszemu społeczeństwu. Bardzo zaś niewielu ludzi zna opinię, jaką wyraża na ten temat Słowo Boże i odpowiedź, jaką powinna być postawa chrześcijanina wobec problemu alkoholizmu. Celem tego opracowania jest przybliżenie czytelnikowi Bożej Prawdy i pokazanie źródła siły do pozbycia się nałogu.

III. Obyczaj pijaństwa
Nasz naród od początku zjawienia się na arenie dziejów stale się rozwijał, a w XVI wieku doszedł do wielkiej potęgi politycznej, gospodarczej, społecznej i kulturalnej. Niestety, wiek XVI oprócz dobrobytu, rozwoju wiedzy i różnych umiejętności, przyniósł też umiejętność pędzenia wódki ze zboża. Od tego czasu datuje się nasilenie pijaństwa. Coraz mniej wysyłano zboża za granicę, przez Gdańsk, a coraz więcej pędzono wódki. Pijaństwo ogarnęło wszystkie stany, w tym i większość duchowieństwa. Dobrobyt XVI wieku nie przybliżył ludzi do Boga, ale oddalił. Nastąpiło rozluźnienie obyczajów i poczucia godności, zmniejszyło się zainteresowanie żywotnymi problemami społeczeństwa i kraju. Zaczęło się stopniowe zubożenie narodu i kraj zaczął chylić się ku upadkowi, w którym swój udział miał także alkoholizm. Wreszcie w XVII i XVIII wieku doszło do upadku Państwa i największego nieszczęścia – utraty wolności (rozbiory Polski) i wiekowej niewoli. Nie pomogły już późniejsze zrywy patriotyczne, gdyż naród jako całość był osłabiony i niezdolny do zjednoczenia sił i wysiłków w obronie wolności.
Historia naszego kraju i opisy spotykane w literaturze dają liczne przykłady na to, jaką klęską społeczną może stać się alkoholizm. Naszymi własnymi oczyma obserwujemy, jak alkohol doprowadził tysiące rodzin do ruiny i jak codziennie z tej przyczyny rozpada się mnóstwo małżeństw, a coraz więcej dzieci pozbawionych zostaje normalnego domu rodzinnego. A mimo tego wciąż panuje opinia, że żadne wydarzenie, święto czy uroczystość (nawet chrześcijańska) nie mogą się odbyć bez alkoholu. Dzieci od najmłodszych lat obserwują postępowanie i życie dorosłych i od najmłodszych lat są oswajane z alkoholem w domu.
Jeżeli więc uświadomimy sobie wymowę i skutki alkoholizmu, koszty z powodu absencji w pracy, obniżenie się wydajności, koszty leczenia itp., to stwierdzić musimy, że w alkoholu tonie zbyt duża część naszego ogólnego dochodu narodowego.
Do najbardziej jednak niepokojących skutków alkoholizmu należy jego zły wpływ na młode pokolenie. Organizacje zajmujące się problemami uzależnień dysponują danymi, które dają wymowny obraz panującego w kraju obyczaju pijaństwa oraz kwalifikują alkoholizm jako niebezpieczną chorobę społeczną.
Niektórzy ludzie wykształceni i inni ludzie dobrej woli nawołują do zwalczania tego nałogu i do wychowywania dzieci w zdrowej atmosferze bez kontaktu z alkoholem. Wołają i własnymi sposobami walczą z plagą pijaństwa i pokutującym poglądem, że „wódka – to lek na wszystko” i że „jak tu nie pić, skoro wszyscy piją”. Ich działanie i troska o wychowanie człowieka wykształconego, zdrowego fizycznie, przydanego społeczeństwu, szczęśliwego i świadomego – jest godna uznania. Jednakże ludzie, dla których to wszystko się robi, gubią się w tym. Znajdują w tym wszystkim nadzieję, ale nie widzą pewności, że można uwolnić się od nałogu i plagi pijaństwa. Domagają się gwarancji, której najmądrzejsi dać nie mogą.
Nałóg alkoholizmu jest tak silny i zniewalający ludzi, że żadnymi półśrodkami nie można osiągnąć pomyślnego rezultatu zwalczania i leczenia.

IV. Ludzkie recepty
Co może powstrzymać człowieka przed zgubnym wpadnięciem w nałóg alkoholizmu? Na ten temat rozpowszechnione są różne teorie i dawane różne recepty.
Wiele ludzi głosiło teorię, że człowiek pogrążony w tym nałogu, może wydźwignąć się z niego przez rozwój oświaty i podniesienie życia kulturalnego na wyższy poziom. I oto zlikwidowaliśmy analfabetyzm, obowiązuje powszechnie nauczanie. Są możliwości kształcenia się i pogłębiania wiedzy. Rozwija się kultura. Mimo to, jak dotąd, problemu pijaństwa nie dało się zlikwidować. Oświata i kultura – okazały się nieskuteczną receptą na zwalczanie pijaństwa.
Jeszcze inni twierdzą, że podwyższenie cen, zlikwidowanie produkcji, prohibicja lub podobne utrudnienia uratują alkoholików. Znamy liczne przykłady z różnych krajów, że to do niczego nie doprowadziło. Okazało się, że hamulce ekonomiczne nie są skutecznym środkiem do walki z tą chorobą.
Są ludzie, którzy kładą nacisk na potrzebę większej propagandy skutków alkoholizmu. Inni zaś wskazują na potrzebę rozwoju poradni uzależnień itd., itd. Wszystko – jak dotąd – są to tylko półśrodki.
Nasuwa się więc pytanie: Czy nie ma żadnego ratunku? Jest! Każdemu chrześcijaninowi dobrej woli mówimy, że jest ratunek, jest źródło siły do nowego życia.

V. Tajemnica nałogu
Dobry lekarz, aby postawić trafną diagnozę, stara się nie tylko zapoznać z objawami choroby, ale dojść do jej przyczyny. Podobnie w tym przypadku. Jak dotąd zajęliśmy się sprawą nałogu picia alkoholu. Mówiliśmy o objawach i zgubnych skutkach osobistych i społecznych. Zgodziliśmy się ze zdaniem lekarzy i naukowców, że alkoholizm jest chorobą, a alkoholik – to człowiek chory. Czas więc powiedzieć, co dla chrześcijanina stanowi główną, istotną przyczynę każdego złego nawyku czy nałogu. Dla chrześcijanina odpowiedź w tej sprawie daje Słowo Boże, a ono mówi, że tą przyczyną jest przekroczenie Jego prawa, które krótko nazwane jest grzechem.
Nikt nie lubi, aby mu mówiono, że jest grzesznikiem. Częstokroć ludzie z upodobaniem i zainteresowaniem słuchają o grzechu Ewy i Adama, Kaina, Dawida, Salomona; o grzechach swoich znajomych i sąsiadów. Natomiast zupełnie nie przyjmują do wiadomości Słów Bożych: „wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej” (List do Rzymian 3,23) i mimo wyrzutów własnego sumienia, nie dopuszczają do swojej świadomości tego, że też są grzesznikami i potrzebują zbawienia.
To, co Biblia nazywa grzechem, ludzie raczej wolą nazywać: słabością, brakiem silnej woli, nieodpornością lub wręcz błahostką. Idąc zaś dalej w usprawiedliwianiu się, dzielą swoje grzechy na większe i mniejsze. Zaczynają kierować się własną nauką moralności, która nie jest zgodna z nauką Bożą.
Pismo Święte mówi, że z chwilą, kiedy człowiek łamie Boże przykazanie, popełnia grzech. A wymieniając listę grzechów, stawia w jednym rzędzie: biesiady, pijaństwo, rozpustę, rozwiązłość, swary, zazdrość (List do Rzymian 13,13) i mówi, że „zapłatą za grzech jest śmierć” (List do Rzymian 6,23) i to śmierć wieczna (por. Księga Ezechiela 18,4).

VI. Potrzeba wolności i towarzystwa
„Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się niczym zniewolić” (I List do Koryntian 6,12).

W sercu każdego człowieka pragnienie wolności jest niezwykle silne. Człowiek nie czuje się dobrze, jeżeli jest przykuty do miejsca, jeżeli nie ma wolności poruszania się po ziemi, mówienia czy pisania. Gnębią go złe nałogi i przyzwyczajenia przechodząc z pokolenia na pokolenia i napełniają serce człowieka smutkiem. Własne wysiłki, aby uwolnić się od całego balastu, nie dają pożądanych i oczekiwanych rezultatów. Toteż widzimy, że ludzie pozornie wolni, częstokroć są pożałowania godnymi niewolnikami grzechu.
Zły duch zrobi wszystko, by odebrać człowiekowi wolność duchową; aby odebrać szczęście i radość, dając w to miejsce jakąś ich namiastkę, która prowadzi do zguby. Szatan za pomocą alkoholu zniewala ludzi i pcha na drogę grzechu; wpędza w chorobę i niewolę duchową.
W każdym człowieku nie tylko drzemie tęsknota za wolnością, ale też pragnienie posiadania towarzystwa. Człowiek z racji swojej natury jest stworzeniem towarzyskim (I Księga Mojżeszowa 2,18) i odczuwa potrzebę życia w społeczności z innymi ludźmi. Każdy pragnie mieć towarzysza życia – męża czy żonę, dzieci, rodzinę i jak najwięcej życzliwych przyjaciół. Tymczasem alkohol jest nie tylko wrogiem wolności człowieka, ale też wrogiem przyjaznych stosunków między ludźmi. Zawiązywane przyjaźnie „przy kieliszku”, są z reguły nietrwałe. Często pod wpływem zamroczenia alkoholowego, ludzie dotąd przyjaźni i taktowni stają się sobie wrogami, co nierzadko doprowadza do przestępstw. Ludzie zdrowi psychicznie i moralnie zwykle stronią od nałogowych alkoholików, a bywa, że dzieci wstydzą się nierzadko swoich rodziców – pijaków.
Tak więc alkohol nie tylko nie doprowadza do trwałych przyjaźni, ale wprost przeciwnie, powoduje ich rozpad, doprowadza do kryzysu rodziny, pozbawia współmałżonków wzajemnego zaufania, dzieci źle usposabia do rodziców, itp.
Pozostaje więc kolejne pytanie: jak osiągnąć wolność duchową, jakim sposobem znaleźć swoje właściwie miejsce wśród ludzi i jak osiągnąć wybawienie i szczęście?

VII. Pismo Święte przychodzi z pomocą
Na wszystkie postawione dotąd problemy i pytania daje odpowiedź Bóg, przez Swoje Słowo – Pismo Święte.
Biblia nie tylko odsłania tajemnicę ludzkich nałogów, nazywając ich przyczynę grzechem, ale równocześnie pokazuje drogę wyjścia na wolność. W Ewangelii Jana 8,34.36 czytamy następujące słowa Pana Jezusa: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, każdy, kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu… Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie”.
W Liście do Rzymian (5,8) powiedziane jest: „Chrystus za nas umarł”. On dobrowolnie wziął na Siebie grzechy ludzi, aby każdy, kto uwierzy i uzna Jego zastępczą śmierć, mógł być zbawiony (Ewangelia Jana 3,16). Dla wierzącego człowieka nie ma innego ratunku, jest tylko przez przyjście do Pana Jezusa, wyznanie Mu swoich grzechów i przyjęcie odpuszczenia grzechów przez ufną wiarę.
Pan Jezus zbliża się do człowieka różnymi sposobami, jako nie do świętych i sprawiedliwych, ale grzesznych, aby ich wyzwolić z nałogów i zbawić. Przybył do zawiedzionych, by im dać otuchę do nowego życia. Przyszedł do zagubionych, aby im pokazać ich miejsce na ziemi i cel życia.
Wierzący człowiek nie może sam o własnych siłach uwolnić się od zła i grzechu. Wielu ludzi próbowało i próbuje, czyniąc różne postanowienia, śluby i zapewnienia w rodzaju: „od jutra nie będę pił i palił”. Najczęściej efekty tego są znikome, bo jeżeli uda się dotrzymać słowa przez kilka miesięcy, to pewnego dnia, przy nadarzającej się okazji, nałóg znów powraca.
Chrześcijanin współczesny, przytłoczony cywilizacją i techniką, szczególnie potrzebuje sił życiowych. Pismo Święte wyraźnie mówi, że źródłem siły jest Bóg, a droga do otrzymania tej siły prowadzi przez Jezusa Chrystusa.
Pan Jezus powiedział: „Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi” (Ewangelia Mateusza 28,18). On, jako Syn Boży, może więc obdarzyć człowieka Swoją mocą i siłą do zerwania z grzechem i do prowadzenia nowego życia. On też może obdarzyć człowieka wolnością duchową, która jest podstawą wszelkiej wolności. Jego zapewnieniu: „Albowiem grzech nad wami panować nie będzie” (List do Rzymian 6,14) można zaufać. On nikogo jeszcze nie zawiódł!
W Piśmie Świętym znajdujemy dość ostre słowa o ludziach upijających się. Niektóre z nich przytoczymy, aby były bezpośrednim Bożym ostrzeżeniem: „Biada tym, którzy od wczesnego rana gonią za trunkiem, których do późnego wieczora rozpala wino” (Księga Izajasza 5,11). „Ocućcie się, pijani i płaczcie, zawodźcie z powodu moszczu, wy wszyscy, którzy pijecie wino” (Księga Joela 1,5). „Nie bywaj wśród upijających się winem” (Przypowieści Salomona 23,20). „Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą” (I List do Koryntian 6,9-10).
Jeżeli więc człowiek nie chce się znaleźć poza Królestwem Bożym, musi żyć w trzeźwości, odłączyć się od ludzi pogrążonych w grzechach i być wolnym od tego, o czym mówi I List do Koryntian 6,9-10.
Powstrzymywanie się od złych nałogów m.in. pijaństwa i palenia papierosów, nie powinno być jednak wyłącznie wynikiem strachu przed konsekwencjami, jakie one za sobą pociągają i to zarówno konsekwencjami, o których mówiliśmy na początku (choroba, kryzys psychiczny, kryzys w domu rodzinnym i nieprzydatność w społeczeństwie ludzkim), jak również konsekwencjami duchowymi: śmierć wieczna – wieczne oddzielenie od Boga. Dla chrześcijanina nie powinno być też jakimkolwiek przymusem, lecz powinno wynikać z żywej wiary w Jezusa Chrystusa i Jego Słowo oraz z miłości do Niego i wdzięczności za dokonane dzieło zbawienia. Wolność od wszelkich nałogów, zwyczajów i obyczajów – to ozdoba chrześcijanina i świadectwo jego nowego życia, na drodze do niebieskiej ojczyzny (List do Filipian 3,20).
Bóg miłuje wszystkich ludzi. Syn Boży zmarł za wszelkie grzechy ludzkie, aby Jego ranami wszyscy byli uzdrowieni (Księga Izajasza 53,5; I List Piotra 2,24). Z miłości do człowieka Chrystus poszedł na krzyż. On miłuje zarówno tego spętanego jeszcze złym nałogiem, jak i tego, którego już uwolnił i uczynił Swoim dzieckiem. Z tego więc wynika jasno, jaka powinna być postawa chrześcijanina wobec człowieka pogrążonego w nałogu.
Jeżeli nam, którzy uwierzyliśmy i nawróciliśmy się, Pan Bóg przebaczył grzechy zgodnie z naszą prośbą, to powinniśmy przebaczyć również i tym, którzy nam wiele złego wyrządzają; tym krzywdzącym nas w zamroczeniu alkoholowym. Jeśli nas Bóg ułaskawił i usprawiedliwił, to powinniśmy się modlić, aby światło Ewangelii dotarło do duszy ludzi zniewolonych złymi nałogami, w otoczeniu których przebywamy; modlić się o to, aby poznali oni Bożą prawdę, dostąpili odpuszczenia grzechów i uwolnienia od nałogów.
Pan Jezus wyrwał nas z mocy ciemności i już teraz przeniósł do Królestwa Swego umiłowanego Syna (List do Kolosan 1,13). On może to uczynić z naszymi bliskimi i znajomymi. Niewątpliwie nie wszyscy z nich usłuchają Głosu Bożego, ale nie wolno nam ustawać w wołaniu o ich zbawienie; w wydawaniu im świadectwa o Chrystusie, który przyszedł wypuścić uciśnionych na wolność, zwyciężył szatana, śmierć. Tym bardziej więc może zniszczyć wszelkie zło w człowieku.
Grzech czyni człowieka chorym duchowo. Wierzący człowiek powinien zająć pozycję lekarza wobec chorego, serdeczną i przyjacielską, wskazując jednocześnie na Pana Jezusa, jako Lekarza nad lekarzami, jako na Syna Bożego, który leczy nie tylko ciało, ale też duszę; jako na Wybawcę z każdego nieszczęścia i z każdej niewoli; jako na najlepszego Przyjaciela i Towarzysza życia.

VIII. Słowa do Ciebie, mój Przyjacielu, zniewolony nałogiem
Kimkolwiek jesteś, bez względu na to, jak mocno zniewolił Cię nałóg picia alkoholu, palenia papierosów czy zażywania narkotyków, wiedz, że żyjesz w grzechu i Twoja droga życia może zakończyć się wieczną zgubą – bo tak mówi Pismo Święte.
Być może wiele ludzi pragnęło, abyś się uwolnił od złego nałogu. Chciało tego dla Twego dobra, dla Twego zdrowia i spokoju. Jednak musisz przyznać, że nie zawsze oni potrafili Ci pomóc, a częstokroć wcale nie chciałeś ich pomocy. Możliwe, że kochając Ciebie i pragnąc Twego dobra, nie umieli w doskonały sposób okazać Ci swojej miłości i serdeczności. Możliwe też, że Twoja obojętność na ich słowa, prośby i rady zniechęciła ich, przytłumiła miłość i szacunek dla Ciebie. Możliwe również, że Twoje częste niekontrolowane wypowiedzi i czyny pod wpływem alkoholu zraziły ich do Ciebie i osłabiły ich działanie dla Twego dobra. Być może Twoja nieczułość na ich łzy i prośby rozerwała więź rodzinną.
Zapewne pragnąłbyś, aby to wszystko się zmieniło. Chciałbyś być szczęśliwy i chciałbyś szczęścia Twoich bliskich. Nie wątpię, że tego pragniesz. Gdyby któremuś z tych, co Cię nie rozumieją i którzy się od Ciebie odsunęli, groziła śmierć, nie żałowałbyś Swego życia, aby ich ratować.
Mój Przyjacielu, ja wierzę, że tak by było!
A jednak w codziennym życiu nie dostrzegasz, że sam przyczyniasz się do czyjejś tragedii ani nie widzisz smutku i łez z Twego powodu. Nie uświadamiasz sobie, że dogadzając własnym zachciankom, krzywdzisz najbliższych. Tak, wiem, że nie masz siły, by przestać pić. Ale uwierz, że jest źródło wszelkiej siły, jest Pan Bóg i On pragnie Ci udzielić Swojej mocy. Daje Ci siłę przez Jezusa Chrystusa, Syna Swego Jednorodzonego.
Jeżeli szczerze pragniesz mocy do zerwania z nałogiem, to już przez to samo jesteś błogosławiony, gdyż właśnie do Ciebie mówi dzisiaj Pan Jezus: „Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do mnie” (Ewangelia Jana 7,37). Możesz więc od Niego otrzymać nowe siły. Bez względu na to, jak długo zasmucałeś Boga Swoim życiem i postępowaniem, Pan Bóg Ciebie miłuje!
Przyjmij Pana Jezusa do Twojego serca, a da ci moc do nowego życia (Ewangelia Jana roz. 15). Uwierz w Słowo Boże, a Wszechmocny będzie Twoją radością (Księga Joba 22,26). Prawdziwie tylko „Bóg jest ucieczką i siłą naszą, pomocą w utrapieniach najpewniejszą” (Psalm 46,2).
Pan Jezus rzekł: „Jeśli we mnie trwać będziecie i słowa moje w was trwać będą, proście o cokolwiek byście chcieli, stanie się wam” (Ewangelia Jana 15,7). Pan Bóg tylko wtedy udziela siły do zwyciężenia pokus do złego, jeżeli człowiek pozostaje w łączności z Nim; jeżeli społeczność człowieka z Bogiem jest codzienna; jeżeli codziennie człowiek trzyma tarczę wiary, którą można „zgasić wszystkie ogniste pociski złego” (List do Efezjan 6,16).
Jeżeli nawrócisz się do Boga i zaczniesz żyć według Słowa Bożego, to przekonasz się, że będziesz miłował to, co przedtem nienawidziłeś, co lekceważyłeś i czym pogardzałeś. Zaczniesz natomiast nienawidzić to, co przedtem miłowałeś i do czego lgnąłeś! W Twoim sercu nastąpi zmiana. Myśli zwrócą się w innym kierunku. Staniesz się człowiekiem wolnym od nałogów, miłym Bogu i ludziom. Zbawisz Swoją duszę od śmierci wiecznej, staniesz się siewcą pokoju i radości w Swojej rodzinie i środowisku.
Czy widziałeś kiedykolwiek ludzi śpiewających z radością z powodu doznanego uwolnienia od grzechu? Przyjmij Pana Jezusa Chrystusa – wiarą – do Swojego serca, a Pan Bóg przyłączy Cię do społeczności takich ludzi. Czy kiedykolwiek spotkałeś ludzi głośno wyznających przeżywaną radość z powodu uwolnienia się od nałogów, nieczystości oraz beznadziejności i uwielbiających Boga w dziękczynnych modlitwach za Jego łaskę i dar życia wiecznego? Uwierz w Pana Jezusa, jako Swojego Zbawiciela, zaufaj Mu i podporządkuj Mu Swoją wolę, a Pan Bóg postawi Cię w rzędzie takich ludzi. Staniesz się światłością dla świata. Posłuchaj, jak woła apostoł Piotr: „Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego” (Dzieje Apostolskie 2,38).
Wyciągnij rękę wiary po siłę do nowego życia, które daje Bóg, a będziesz mógł pokonać Twoich największych wrogów: diabła, świat nęcący swoimi pożądliwościami i własne słabe ciało, z jego skłonnościami do grzechu. Będąc świadomy Swoich słabości i grzechów, pośpiesz w modlitwie do stóp Jezusa Chrystusa i przyjmij Go do Swego serca. On, jako Syn Boży, daje obficie zmęczonemu człowiekowi siły, a bezsilnemu mocy. On zbawić może tych, „którzy przez niego przystępują do Boga” (List do Hebrajczyków 7,25).
W codziennym życiu możesz być ubogim, niewykształconym, słabym fizycznie, ale gdy przyjmiesz Chrystusa, staniesz się większym od wszystkich ziemskich zwycięzców. Bo siła chrześcijanina jest w Chrystusie Jezusie, a radością jest wykonywanie Jego woli. Jeżeli już wiele tysięcy chrześcijan na ziemi znalazło źródło siły i zwycięstwa nad nałogami w Panu Jezusie Chrystusie, to dlaczego Ty nie miałbyś należeć do nich?
W dzisiejszych niespokojnych czasach, pełnych napięć i nerwowej atmosfery, alkohol nie złagodzi i nie odejmie troski, a papieros nie da trwałego odprężenia nerwowego. Dopiero po cichej, prostej modlitwie wzniesionej w Imieniu Jezusa Chrystusa, z wiarą w Bożą moc, odczujesz prawdziwą ulgę. A gdy zaczniesz regularnie czytać Pismo Święte, to nauczysz się codziennego odpoczywania w Chrystusie i pokładania w Nim nadziei w każdej sprawie. Będziesz mógł wypełnić wolę Bożą jako wybrane naczynie Boże. Wówczas Twoje myśli będą krążyć wokół innych spraw niż dotychczas, a cała Twoja istota będzie pragnęła innego pokarmu i napoju.
Pojednaj się ze Zbawicielem, a wszystkie Twoje ciężary, nałogi i pęta duchowe odpadną. Staniesz się dzieckiem Bożym, będziesz mógł oglądać Chrystusa duchowo (por. I List do Tesaloniczan 5,23) i stawać się do Niego podobnym. Kiedyś ujrzysz Go, jako Pana Panów i Króla królów. On posadzi Cię przy Swoim stole na wspaniałej uczcie weselnej, jaką przygotowuje Kościołowi. Jezus Chrystus – ten Sam wczoraj, dzisiaj i na wieki (List do Hebrajczyków 13,8). On uwolni Cię od wszelkich Twoich słabości i skłonności, tak, że nigdy nie będziesz do nich tęsknić. Nie dopuści, abyś był kuszony ponad Twoje siły (I List do Koryntian 10,13). Wyprostuje Twoje krzywe drogi i pójdzie przed Tobą. Ucisz się i ugnij przed Chrystusem, a usłyszysz Jego łagodny głos: „Chodź za mną”; „Ja jestem światłością świata; kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość żywota” (Ewangelia Jana 8,12).
Apostoł Paweł w Liście do Efezjan pisze: „To więc mówię i zaklinam na Pana, abyście już więcej nie postępowali, jak poganie postępują w próżności umysłu swego, mający przyćmiony umysł i dalecy od życia Bożego przez nieświadomość, która jest w nich, przez zatwardziałość serca ich, mając umysł przytępiony, oddali się rozpuście dopuszczając się wszelkiej nieczystości z chciwością. Ale wy nie tak nauczyliście się Chrystusa, jeśliście tylko słyszeli o nim i w nim pouczeni zostali, gdyż prawda jest w Jezusie. Zewleczcie z siebie starego człowieka wraz z jego poprzednim postępowaniem, którego gubią zwodnicze żądze, i odnówcie się w duchu umysłu waszego, a obleczcie się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy… Bądźcie więc naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane, i chodźcie w miłości, jak i Chrystus umiłował was i siebie samego wydał za nas jako dar i ofiarę Bogu ku miłej wonności… Dlatego nie bądźcie nierozsądni, ale rozumiejcie, jaka jest wola Pańska. I nie upijajcie się winem, które powoduje rozwiązłość, ale bądźcie pełni Ducha” (4,17-24; 5,1-2.17-18).
Jeśli uświadomisz sobie Swoją słabość, to pozwól, aby Duch Święty podziałał i dał Ci Swojej mocy. Staniesz się wówczas duchowym mocarzem. Będziesz triumfować nawet wtedy, gdy Twoje ciało będzie coraz słabsze, a dotychczasowi przyjaciele Cię opuszczą. Zyskasz jednak prawdziwego Przyjaciela, Jezusa Chrystusa, Dawcę zbawienia wiecznego. Rozpocznij też systematyczne czytanie Słowa Bożego. Ono będzie posilać Twoją wiarę i przydawać radości i siły. Ci, którzy codziennie karmią się „Chlebem Duchowym” i piją „Żywą Wodę” – czytając i słuchając Słowa Bożego – nabywają nowej siły pochodzącej od Boga. Będziesz i Ty odczuwać, że Sam Bóg mówi do Ciebie przez Swoje Słowo i że wszystkie obietnice Boże są dla Ciebie. Pamiętaj na słowa Pana Jezusa: „Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą Go” (Ewangelia Łukasza 11,28).
Niech Ci Bóg błogosławi!
N.N.

Wpłat można również dokonywać poprzez poniższy formularz
Darowizna

image_pdfimage_print

Chrześcijańska Misja Ewangeliczna"FILEO"

„Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki – Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie” Ewangelia Jana 14,16-17

Leave a Reply

%d bloggers like this: