JAK ORŁY

Pismo Święte dla lepszego zrozumienia niektórych prawd używa wielu różnych porównań i przenośni. Jednym z nich jest występujący na kartach Starego i Nowego Testamentu przykład orła. Pan mówił do ludu wybranego: „nosiłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do siebie” (II Księga Mojżeszowa 19,4). Swego czasu Izraelici cierpieli pod jarzmem narzuconym im przez faraona, władcę Egiptu, ale Pan Bóg ulitował się nad nimi. Przez Swego sługę – Mojżesza, obiecał im, że wyprowadzi ich z niewoli i wprowadzi do ziemi opływającej w mleko i miód. I Pan ich wybawił. Najpierw przez krew Baranka Paschalnego, którą pokropili nadproża swych domów, uchronił ich od sądu, który dotknął wszystkich pierworodnych w Egipcie. Potem wyzwalając ich z niewoli przeprowadził przez Morze Czerwone, tak, że na drugim brzegu, już jako wolny lud, mogli zaśpiewać pieśń uwielbienia Bogu.
Faraon i jego lud są dla nas biblijnym obrazem zdeprawowanego świata. Pan Jezus i dziś uwalnia grzeszników z mocy grzechu przez moc Swej krwi, przelanej na krzyżu Golgoty. Zaprasza do pojednania z Bogiem każdego człowieka. Ale to jeszcze nie wszystko. Czytaliśmy: „nosiłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do siebie”, a I List do Koryntian 1,9 mówi: „Wierny jest Bóg, który was powołał do społeczności Syna swego Jezusa Chrystusa, Pana naszego”. W Pieśniach Salomona (6,3) czytamy: „Ja należę do mojego miłego, a mój miły, który pasie wśród lilii, należy do mnie”. Czy i Twoim pragnieniem jest bliska społeczność z Ojcem i z Synem? W V Księdze Mojżeszowej 32,11-12 jest powiedziane, że tak „jak orzeł pobudza do lotu swoje młode, unosi się nad swymi pisklętami, rozpościera swoje skrzydła, bierze na nie młode i niesie je na lotkach swoich, tak Pan sam jeden prowadził go [swój lud]”.
Pewien człowiek studiował życie orłów w Alpach szwajcarskich, a swoje obserwacje opublikował. Pisze on, że orły budują swoje gniazda wysoko w szczelinach skał. Budują je najpierw z gałązek, potem kładą słomę, siano i wyścielają to puchem ze swoich piór. Gniazdo jest wygodne i ciepłe, a samiec i samica dostarczają dostateczną ilość pożywienia. Ale kiedy młode podrosną, to muszą sobie same szukać pożywienia, ale przedtem jeszcze muszą nauczyć się fruwać. Pewnego dnia samica zaczyna być niezwykle energiczna i wyrzuca z gniazda słomę i siano. Gniazdo przestaje być miękkie i wygodne. Ale na tym nie koniec. Powoli zaczyna przesuwać młode na brzeg gniazda tak, że zaczynają bojaźliwie machać skrzydełkami, a wreszcie tracą bezpieczny grunt. I tak zaczynają fruwać. Stary orzeł w tym czasie fruwa ponad swoimi młodymi i je obserwuje. A kiedy widzi, że nie wytrzymują i tracą wysokość, wtedy podfruwa pod nich, rozszerza swoje skrzydła tak, że na nich siadają, ażeby odpocząć. Lecz stary orzeł nie niesie ich na dawne miejsce do gniazda, lecz frunie z nimi wyżej i tam na wysokości próba latania zaczyna się na nowo. Kiedy młode przeżywają znowu kryzys, wówczas podfruwa, rozszerza im znowu swoje skrzydła, gwarantując im bezpieczeństwo.
Wierzący Boży lud, wyprowadzony z niewoli grzechu znajduje się zawsze pod Bożą opieką. Przypadek nie decyduje w życiu wierzącego człowieka. Nikt z nas nie lubi niepowodzeń czy doświadczeń, a jeśli nas to spotyka, to jest nam przykro i często narzekamy na swój los. Pismo Święte przypomina nam jednak, że Pan wie, co czyni, i że w doświadczeniu bliski jest Swojemu ludowi. Jego oczy widzą Swoich wybranych, a Jego mocne skrzydła są blisko, by nieść pomoc w doświadczeniu. Apostoł Paweł w I Liście do Koryntian 10,13 tak pisze: „Bóg jest wierny i nie dopuści, abyście byli kuszeni ponad siły wasze, ale z pokuszeniem da i wyjście, abyście je mogli znieść”.
W Psalmie 103,5 czytamy, że Pan może nasycić dobrem Twoje życie i jak u orła odnowić Twoją młodość. Orzeł może żyć ponad sto lat. Ale kiedy dochodzi do sześćdziesięciu lat, to zaczyna przeżywać poważny kryzys, który przejawia się w sposób następujący: orzeł zaczyna być słaby i wygląda na to, że jest chory. Jego dziób staje się tak niesprawny, że ledwie go otwiera, ażeby zdobyć pożywienie dla siebie. Lecz po pewnym czasie orzeł jakby ożył na nowo. Zaczyna nagle energicznie fruwać i jakby z jakąś pasją uderza z całej siły dziobem w skałę. Wtedy jakieś porowate łuski odpadają z dzioba i dziób staje się znów sprawny i ostry, znów szeroko się otwiera. Następnie orzeł swoimi piórami zaczyna mocno ocierać się o skały aż do krwi tak, że stare pióra odpadają i wyrastają nowe. I tak odmłodzony żyć może dalsze pięćdziesiąt lat.
Czytelniku, i wierzący człowiek może dojść do takiego stanu, że nic go już w życiu nie cieszy, a wszystko widzi w czarnych barwach. Co może być przyczyną takiego stanu wierzącego człowieka? Czy zakłócone zostało życie modlitwy? Czy pokarm duchowy płynący ze Słowa Bożego zaczął być niedoceniany? Czy jakiś ukryty grzech lub inna przeszkoda stanęła na drodze prawdziwej społeczności z Bogiem? Zmobilizuj Swoje siły i Swoją wolę, ażeby się przeciwstawić tym przeszkodom zabierającym radość ze społeczności z Bogiem. Postanów sobie w Swoim sercu, że już ani jednego dnia więcej bez społeczności z Jezusem nie będziesz żyć. Pan Jezus powiedział (Ewangelia Mateusza 18,8-9), że lepiej wejść chromym lub niewidomym do życia wiecznego w Bożej chwale, aniżeli całkowicie sprawnym osiągnąć wieczne potępienie. Należy iść przez całe swe życie drogą podobającą się Bogu, z wiarą w sercu i w Bożym świetle. A kiedy popadliśmy w grzech, to apostoł Jan (I List Jana 1,9) tak nam radzi: „Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości”. Prawdziwą radość i pokój możesz znaleźć tylko w Bogu. A prorok Izajasz tak nas pociesza (Księga Izajasza 40,31): „Lecz ci, którzy ufają Panu, nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają”.
Drogi Czytelniku, Sam Bóg daje przez usta męża Bożego i proroka obietnicę dla tych, którzy Mu ufają i oczekują na Niego. W tym wezwaniu jest coś z tej obietnicy zawartej w wielu miejscach Pisma Świętego zachęcającej do gotowości opuszczenia tej ziemi na wezwanie naszego Pana, aby wejść z Nim do niebiańskiej chwały i tam przebywać z Nim na zawsze. Czy jesteś gotowy mieć z Nim społeczność? On chce Ci w Twojej wierze i wierności błogosławić i dodać nowych sił. Miej z Nim społeczność zawsze.
K.M.

Wpłat można również dokonywać poprzez poniższy formularz
Darowizna
image_pdfimage_print

Chrześcijańska Misja Ewangeliczna"FILEO"

„Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki – Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie” Ewangelia Jana 14,16-17

Leave a Reply