PIĘĆ GŁADKICH KAMIENI

„Wziął natomiast do ręki swój kij i wybrał sobie pięć gładkich kamieni z potoku i włożył je do torby pastuszej, którą miał przy sobie, a służyła mu ona jako sajdak na kamienie, i tak z procą w ręku podchodził do Filistyńczyka. Wtedy Dawid odpowiedział Filistyńczykowi: Ty wyszedłeś do mnie z mieczem, z oszczepem i z włócznią, a ja wyszedłem do ciebie w imieniu Pana Zastępów, Boga szeregów izraelskich, które zelżyłeś”. (I Księga Samuela 17,40.45)

Zapewne niektórzy z was wiedzą, że Amerykanka Ann Fairbein napisała książkę, która w swoim czasie stała się bestsellerem. Tytuł książki brzmi: „… i wybrał sobie pięć gładkich kamieni”. Słowa te zaczerpnięte zostały z 17 rozdziału I Księgi Samuela. Bohaterem książki jest Murzyn, Dawid Champlin, który w trakcie studiów prawniczych poznał białą dziewczynę i postanowił ją poślubić. Ale zanim to uczynił, napotkał na wiele trudności. Znaleźli się wpływowi ludzie, którzy postanowili nie dopuścić do małżeństwa czarnoskórego z białą dziewczyną. Ale Dawid Champlin wybrał drogę walki z dyskryminacją rasową, drogę trudną, wbrew wszelkim przeciwnościom. Nazwał ją walką z olbrzymami ciemności.
Pismo Święte uczy, że nasza droga nie jest walką z ciałem i krwią, ale z mocami złego, z mocami ciemności. I albo uginamy się, albo gotowi jesteśmy, w znaczeniu duchowym wybrać pięć gładkich kamieni, to znaczy wystąpić przeciwko złu z orężem, na który wskazuje nam Biblia i przy jego pomocy odnosić zwycięstwa w walce ze złem.
Przeczytane na początku słowa są fragmentem tekstu mówiącego o kolejnej wojnie, jaką toczył naród wybrany z Filistyńczykami. Dowódcą wojsk izraelskich był Saul. Nie miał on szans na zwycięstwo, Bóg mu już nie błogosławił, a w międzyczasie prorok Samuel pomazał już na króla młodego Dawida. Wojna miała charakter pozycyjny. Na przeciwległych wzgórzach stanęły naprzeciwko oba wojska. Filistyńczycy mieli przewagę, a zawdzięczali ją olbrzymowi Goliatowi. Posiadał on żelazny hełm, mocny pancerz wagi pięciu sykli (to jest około 80 kg), wielki miecz, podobny do żelaznej belki. Przed nim szedł giermek niosący tarczę. Na owe czasy to, co sobą reprezentował Goliat, było bardzo groźne. To była trudna do pokonania chodząca twierdza.
Dawid, najmłodszy syn Isajego Betlejemczyka, nie był jeszcze rycerzem, był za młody i w tym czasie pasł trzodę ojca na polach betlejemskich. Pewnego dnia ojciec posłał go do obozu wojskowego. Zapewne Dawid miał przekazać jakąś wiadomość trzem starszym braciom, rycerzom. Kiedy młody Dawid usłyszał przekleństwa przeciwko wojsku i Bogu izraelskiemu wypowiadane przez Goliata, bardzo się wzburzył i nie mógł się z tym faktem pogodzić. Był przekonany, że przekleństwa wyrzeczone przeciwko Bogu nie mogą ujść bezkarnie, a widząc brak odwagi ze strony rycerzy, postanowił sam wystąpić przeciwko olbrzymowi. Król Saul dał mu do dyspozycji swoją najlepszą broń. Ale broń ta, pancerz królewski okazała się dla niego za ciężka i byłaby nieprzydatna w walce. Dlatego do walki przeciwko olbrzymowi Dawid wybrał pięć gładkich kamieni z potoku i włożył je do torby pastuszej.
A teraz pytanie do nas wierzących: co my wybieramy? Czym posługujemy się w walce ze złem? Egzegeci biblijni przedstawiają Goliata jako symbol zła i mocy ciemności. Apostoł Paweł w Liście do Efezjan 6,11-12 poucza: „Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli ostać się przed zasadzkami diabelskimi. Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich”. Warto w świetle Słowa Bożego przyjrzeć się bliżej diabelskim sidłom. Diabeł ma w Biblii wiele określeń i jest przedstawiony jako bardzo niebezpieczny wróg człowieka. Biblia przypomina nam również, że podszywa się on pod anioła światłości. Słowo diabeł pochodzi od greckiego słowa „diabolos”, co oznacza zwodziciel lub kłamca. Pan Jezus nazywał go szatanem; oznacza tyle, co oskarżyciel, przeciwnik. Nazywał go również kłamcą i ojcem kłamstwa. Bywały okresy w historii, że z diabła czyniono karykaturę, nie traktując go poważnie. Malowano go z kopytami i rogami. Potwierdzają nam to różne malowidła i ryciny. Wielu współczesnych ludzi wie, na podstawie Słowa Bożego, że szatan jest upadłym aniołem; jest istotą stworzoną przez Boga, która zbuntowała się przeciwko Bogu i do dnia dzisiejszego odwodzi ludzi od Niego. Apostoł Jan, charakteryzując działalność diabła, tak pisze: „Kto popełnia grzech, z diabła jest, gdyż diabeł od początku grzeszy. A Syn Boży na to się objawił, aby zniweczyć dzieła diabelskie” (I List Jana 3,8).
Pan Jezus okazał się zwycięzcą nad szatanem; potwierdzają to jego wspaniałe słowa na krzyżu Golgoty: „Wykonało się!” (Ewangelia Jana 19,30). Gładząc grzechy na krzyżu, zniszczył moc szatańską i darował zbawienie tym, którzy przyjęli Go, jako swojego Zbawiciela. I ty możesz to uczynić, Drogi Czytelniku.
Dawid, stając do walki z Goliatem, nie był sam, chociaż nie towarzyszyli mu jego bracia, rycerze. Nie towarzyszył mu oficer Jonatan, a też król Saul trzymał się w bezpiecznej odległości. Ale wszechobecny Bóg nie zostawił Dawida samego, lecz ochraniał go. Od chwili pomazania go na króla przez proroka Samuela, Dawid był pod szczególną Bożą opieką. To Duch Boży wlał Dawidowi męstwo do serca, aby w walce przeciwstawił się olbrzymowi. Z Bożą pomocą osiągnął on całkowite zwycięstwo, wypuszczając z procy kamień, który ugodził olbrzyma w czoło. Olbrzym upadł i już więcej nie powstał.
Powinniśmy pamiętać, że człowiek wierzący nigdy nie jest sam. Z nim jest Pan Jezus, który wyposaża w moc z wysokości. Z tego wyposażenia powinniśmy korzystać, aby przeciwstawiać się wszelkim doświadczeniom i mocom zła często piętrzącym się na naszych drogach. Przede wszystkim należy korzystać z przywileju modlenia się do Boga. Modlitwa i Boże Słowo są pomocne w walce ze złem. Będąc w żywej społeczności z Panem Jezusem, przez modlitwę otrzymujemy posilenie i pomoc. A jeśli obciąża nas jakaś wina lub nieuporządkowane sprawy z bratem, siostrą czy naszym bliźnim, to modlitwa pomoże w uzyskaniu przebaczenia.
Dawid posiadał mocną wiarę. Z głęboką wiarą, ufny w Bożą pomoc, zbliżył się do olbrzyma i go zwyciężył. Rodzi się przeto pytanie: jaka jest Twoja wiara w Boga? Czy daje ona Tobie bezpieczną ufność i oparcie w Bogu? Wiara Dawida zasługuje na wielkie uznanie i jest wzorem wierzących ludzi wszystkich czasów.
Jako ludzie wierzący mamy przekonanie, że Pan Jezus chroni wszystkich Swoich wiernych przed atakami wszelkiego zła. Pomaga walczyć i ostać się. On Swoje życie złożył w ofierze na krzyżu Golgoty, abyśmy z Nim żyli wiecznie. A kiedy wypełni się czas naszego ziemskiego pielgrzymowania, On przyjdzie i weźmie nas do Siebie. Dlatego w dniach dobrych jak i złych chroni nas, i czyni nas bezpiecznymi.
W późniejszym okresie swego życia, Dawid tak wyznał i podkreślił swoją miłość i wiarę w Boga: „Pan światłością moją i zbawieniem moim: Kogóż bać się będę? Pan ochroną życia mego: Kogóż mam się lękać? Gdy nacierają na mnie złoczyńcy, aby pożreć ciało moje – są oni moimi wrogami i nieprzyjaciółmi – potkną się i upadną. Choćby rozbili przeciwko mnie obozy, nie ulęknie się serce moje, choćby wojna wybuchła przeciw mnie, nawet wtedy będę ufał. O jedno prosiłem Pana, o to zabiegam: Abym mógł mieszkać w domu Pana przez wszystkie dni życia mego by oglądać piękno Pana i by odwiedzać świątynię jego. Bo skryje mię w dzień niedoli w szałasie swoim, schowa mnie w ukryciu namiotu swego, postawi mnie wysoko na skale (Psalm 27,1-5).
Drodzy Czytelnicy! Boże ramię ochroni nas, lecz droga do Bożej chwały wiedzie przez trud i doświadczenia. Idźmy z ufnością i wiarą, a Boże błogosławieństwo pozostanie z nami.
K. M.

Wpłat można również dokonywać poprzez poniższy formularz
Darowizna
image_pdfimage_print

Chrześcijańska Misja Ewangeliczna"FILEO"

„Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki – Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie” Ewangelia Jana 14,16-17

Leave a Reply

%d bloggers like this: