DLACZEGO WIERZYMY W PANA JEZUSA?

„I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni” (Dzieje Apostolskie 4,12).

Gdybyśmy zapytali przeciętnego chrześcijanina, dlaczego wierzy w Chrystusa, odpowiedziałby zapewne, że wierzy dlatego, że urodził się i wychował się w rodzinie chrześcijańskiej i został ochrzczony w kościele. Gdybyśmy z kolei zapytali człowieka niewierzącego, dlaczego nie wierzy w Chrystusa, odpowiedziałby prawdopodobnie, że dlatego, ponieważ nie widzi potrzeby lub przyczyn dla których miałby wierzyć. Dla jednych i drugich chciałbym więc podać uzasadnienie powodów, dla których warto i powinniśmy wierzyć w Pana Jezusa. Gdy czytamy Słowo Boże, znajdujemy aż pięć takich przyczyn. Każda z tych przyczyn lub inaczej mówiąc powodów wystarczyłaby, aby uwierzyć z całego serca w Pana Jezusa, a jest ich – jak powiedzieliśmy – aż pięć. W niniejszym artykule omówimy tylko pierwszą przyczynę.

Wierzymy w Pana Jezusa, ponieważ jest Bogiem. Są, co prawda, takie wyznania, których członkowie nawet chodzą z Pismem Świętym i przekonują ludzi, że Jezus nie był i nie jest Bogiem, ale taka nauka jest herezją. Apostoł Paweł wyraźnie ostrzega nas w Liście do Galacjan 1,8 powiadając: „Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty!” Bardzo mocne i stanowcze słowa, lecz gdy chodzi o zachowanie czystej nauki Ewangelii nic nie jest za mocne, zwłaszcza w ustach apostoła Chrystusowego. Cóż bowiem Nowy Testament mówi nam o bóstwie Chrystusa?

Wielu z nas zapewne pamięta wstęp do Ewangelii Jana zaczynający się od słów: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo”. W tym samym rozdziale w wierszu 18 czytamy: „Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca, objawił go”.

Apostoł Tomasz wątpiący w zmartwychwstanie Pana Jezusa, gdy staje twarzą w twarz ze zmartwychwstałym Panem, woła: „Pan mój i Bóg mój” (Ewangelia Jana 20,28). Czyż on mógł się pomylić?

A co mówi apostoł Paweł w Liście do Rzymian 9,5: „Do których należą ojcowie i z których pochodzi Chrystus według ciała; Ten jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen”. Czy apostoł Paweł się mylił?

A co mówi z kolei apostoł Jan, ten umiłowany uczeń Pański? W I Liście Jana 5,20 czytamy: „Wiemy też, że Syn Boży przyszedł i dał nam rozum, abyśmy poznali tego, który jest prawdziwy. My jesteśmy w tym, który jest prawdziwy, w Synu jego, Jezusie Chrystusie. On jest tym prawdziwym Bogiem i życiem wiecznym”. Czyżby apostoł Jan się mylił?

„O, tak” – mówią niektórzy – „Jezus był może Bogiem, ale nie był równy Bogu Ojcu, nie był Wszechmogący”. W takim razie czytajmy dalej. Ten sam apostoł, w I rozdziale Objawienia w wierszu 8 pisze: „Jam jest [a mówi tesłowa do Jana – Sam Pan Jezus!] alfa i omega (początek i koniec), mówi Pan, Bóg, Ten, który jest i który był, i który ma przyjść, Wszechmogący”.

Komu więc wierzysz, Drogi Czytelniku: apostołom, Chrystusowi, Duchowi Świętemu – autorowi Pisma Świętego, czy też jakiemuś człowiekowi? Niektórzy z ludzi odmawiających Chrystusowi Jego boskości mówią, że On sam powiedział: „Ojciec większy jest niż Ja”. Owszem, święta prawda! Tylko musimy wiedzieć i nie zamykać oczu na fakt, że kiedy Pan Jezus to mówił, był w ludzkim ciele! To znaczy przez ciało ludzkie był ograniczony w Swej boskości, zresztą tylko na małą chwilę – jak mówi Słowo Boże w Liście do Hebrajczyków (rozdział 2). Będąc Bogiem nie mógł z powodu ograniczenia przez ciało przebywać jednocześnie w różnych miejscach, tak samo jak każdy człowiek odczuwał pragnienie picia, jedzenia, snu, zmęczenie, itp. Bóg Ojciec będąc Duchem tego nie odczuwa. Z tych i innych powodów Pan Jezus był mniejszy od Ojca, ale kiedy zmartwychwstał, wstąpił do nieba i siedzi  na prawicy Boga Ojca i kiedy przyjdzie ponownie na ziemię, aby być Królem i Panem, jest i będzie Wszechmogącym!

Inni z kolei ludzie uważają, że Jezus był dobrym, moralnym człowiekiem, założycielem jednej z większych religii świata, uznają Go nawet za proroka, ale również odmawiają Mu boskości, dodając jeszcze, że byli przecież inni, podobni do Niego założyciele wielkich religii i Jezus jest podobny do tamtych wybitnych ludzi. Pan Jezus powiedział, że „wszyscy, ilu przede mną przyszło, to złodzieje i zbójcy” (Ewangelia Jana 10,8). Możemy powiedzieć, że żaden z tak zwanych wielkich ludzi żyjących zarówno przed, jak i po Chrystusie nigdy nie może się równać z Jezusem. On bowiem zasadniczo różnił się od nich, był wcielonym Synem Bożym, Bogiem, i takiego Jezusa opisuje Pismo Święte, takiego Jezusa znamy i takiego Jezusa głosimy, i przez takiego Jezusa, a ściśle mówiąc – jak czytamy w Dziejach Apostolskich 4,12 – przez Jego Imię –  dostępujemy zbawienia. Nikt więc nie może mówić, że przez jakieś inne imię bywamy zbawieni. Owszem, Bóg w Starym Testamencie często, ale nie zawsze objawiał się pod imieniem Jahwe, ale w Nowym Testamencie, a więc dla nas obecnie żyjących ludzi objawia się pod Imieniem i w osobie Jezusa. Jeśli więc ktoś chce naprawdę być zbawiony, musi całym sercem, dziecięcą wiarą oddać się Chrystusowi, pojednać się z Bogiem Ojcem przez Niego, a dokładnie mówiąc przez Jego ofiarę na Krzyżu Golgoty poniesioną za każdego człowieka. Pan Jezus powiedział, a zapisane jest to w Ewangelii Jana 14,6: „Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie”.

Tak, Drogi Czytelniku! Jeśli naprawdę pragniesz pojednać się z Bogiem Ojcem, jeśli naprawdę chcesz mieć życie wieczne, jeśli naprawdę chcesz być chrześcijaninem według Pisma Świętego – istnieje dla Ciebie tylko jedna droga: przez Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, ucieleśnionego Boga.

Pan Jezus jest Bogiem. Przytoczyliśmy na dowód tej wielkiej i wspaniałej prawdy kilka wersetów z Pisma Świętego, choć wystarczyłoby tylko jeden, bowiem każde słowo, każdy wiersz z Pisma Świętego jest Słowem Bożym i nie wymaga dodatkowego poparcia. Nie wierz więc różnym naukom ludzkim, często na pierwszy rzut oka wyglądającym na prawdziwe, ale w rzeczywistości będącym przekręconą, a więc inną Ewangelią… Strzeż się „innej”, to znaczy wywróconej Ewangelii. Weź Pismo Święte do ręki i czytaj je z modlitwą, a Duch Święty otworzy Ci oczy duchowe i zrozumiesz prawdy Boże bez pomocy ludzkiej. Niech Ci Bóg w tym dopomoże!

J. T.

Darowizna

image_pdfimage_print

Chrześcijańska Misja Ewangeliczna"FILEO"

„Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki – Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie” Ewangelia Jana 14,16-17

Leave a Reply

%d bloggers like this: