BEZPŁATNY BILET DO NIEBA

„Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar” (List do Efezjan 2,8).

W latach szkolnych i studenckich sporo podróżowałem, a ponieważ kieszenie miałem z reguły puste, podróżowałem za darmo, głównie autostopem. W późniejszym okresie na krótko pracowałem w przedsiębiorstwie autobusowym i znów miałem darmowe podróże z racji posiadania bezpłatnego biletu. W innych przypadkach nie było mnie stać na przebycie wielu tysięcy kilometrów.

Teraz też odbywam podróż posiadając i możliwości tej podróży, i bezpłatny bilet. Jest to podróż najbardziej atrakcyjna, a jej cel jest najwspanialszy. Myślisz, że chodzi tutaj o Hawaje albo o góry Nepalu,o bezdroża tropikalnej Afryki albo tysiące jezior i ostępy puszcz kanadyjskich czy amazońskich? Nie, mimo, że to są naprawdę wspaniałe miejsca. Ale nawet podróże międzyplanetarne nie będą wspanialsze niż właśnie ta podróż. Wspaniałe byłoby takie biuro podróży, które ofiarowałoby darmowe przejazdy, prawda? Przychodzisz – tylko przychodzisz! – i już otrzymujesz bezpłatny bilet. I chociażbyś przyniósł cały worek pieniędzy, to jednak nie za nie otrzymałbyś bilet, lecz za darmo!

W podróż, o której piszę, może wybrać się każdy – czy biedny, czy bogaty – kto tylko przyjdzie do Najwyższego Urzędu, który nosi też nazwę Urzędu Zbawienia, a założony został przed około 2000 lat na niewielkim wzniesieniu nieopodal Jerozolimy, Golgocie. Ponieważ tylko ten Urząd funduje najatrakcyjniejszą podróż do Nieba, nie od rzeczy będzie króciutko wspomnieć historię jego powstania. Otóż w trzy dni po założeniu został zalegalizowany, w czterdzieści dni jego Kierownik wypełnił wszystkie formalności,  a w pięćdziesiąty dzień rozpoczął już urzędowanie na wszechprzestrzenną i wszechczasową skalę. Ci, którzy przybyli do Urzędu Zbawienia i otrzymali bezpłatne bilety do Nieba poświadczali, że jest to najpoważniejszy z Urzędów, bowiem jego Kierownik musiał wylać Swą krew, aby ustanowić Urząd i teraz   z bardzo wylewną serdecznością i miłością wita wszystkich, którzy zgłaszają się po bilety; same zaś bilety – co jest znamienne – wypisane są krwią Kierownika ustanawiającego Urząd. Dalej ludzie ci widzieli, że jest tam akurat tyle biletów ile było, jest i będzie ludzi na świecie i że wszystkie te bilety wypisane są imiennie. Zaczęli więc wszystkich informować o tym, że powinni odebrać swoje bilety. Większość jednak ludzi śmiała się z nich, że są fantastami i że w końcu najsensowniej jest podróżować nie na jakieś niepewne bilety (bo tak je sobie wyobrażają), ale na te, na jakie sobie zapracują. Daleko jednak nie zajadą! I ja podobnie myślałem, dopóki nie sprawdziłem i nie skorzystałem.

Tak, jak we wcześniejszych latach, żeby podróżować wystarczyło wyciągnąć rękę przed nadjeżdżającymi pojazdami albo zgłosić się w przedsiębiorstwie autobusowym po bezpłatny bilet, tak samo też zgłosiłem się i wyciągnąłem rękę po ofiarowany mi bezpłatny bilet do Nieba. I naprawdę zobaczyłem (a obraz ten mam wciąż przed oczyma), że dla każdego, kto jeszcze nie skorzystał z oferty Urzędu Zbawienia jest tam wypisany imiennie bezpłatny bilet na podróż do Nieba. Ale widziałem, że jest tam też potężny stos biletów opatrzonych napisem: „zdezaktualizowane”, ponieważ ich właściciele do końca swego życia lekceważyli Urząd Zbawienia i nie odebrali swych biletów.

Wiem też, że jeśli dotąd nie wszedłeś do Urzędu Zbawienia, mimo że może i bardzo często przechodzisz obok, to jest tam też Twój bezpłatny bilet   do Nieba, a jego Ofiarodawca czeka aż przyjdziesz i powiesz: „proszę”. Sprawa jest wielka, darmowa i aktualna!

         S. M.

Darowizna

image_pdfimage_print

Chrześcijańska Misja Ewangeliczna"FILEO"

„Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki – Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie” Ewangelia Jana 14,16-17

Leave a Reply

%d bloggers like this: