PIERWSZEGO DNIA TYGODNIA

„A pierwszego dnia tygodnia, wczesnym rankiem, przyszły do grobu, niosąc wonności, które przygotowały. I zastały kamień odwalony od grobowca. A wszedłszy do środka, nie znalazły ciała Pana Jezusa”.

(Ewangelia Łukasza 24, 1-3)

Lektura Pisma Świętego przekonuje nas, że Bóg jest Bogiem faktów. Mojżeszowi na pustyni Bóg objawił się w płonącym krzaku. Wybawieniu z niewoli egipskiej towarzyszyła seria niezwykłych wydarzeń. Przejście przez Morze Czerwone do dzisiaj intryguje ludzkość. Jozue również doświadczył mocy Bożych faktów, przeprowadzając lud Izraela przez wody Jordanu, a później oglądając walące się mury Jerycha. Także młody Gedeon został przez anioła, Bożego wysłańca, przekonany faktem: ogniem buchającym ze skały i trawiącym złożoną ofiarę. A Eliasz na górze Karmel, czyż nie faktów oczekiwał w odpowiedzi na swoją modlitwę? W Kanie Galilejskiej woda stała się winem. Żywy Łazarz zasiadł za stołem wśród przyjaciół. Te fakty przemawiały bardziej niż tysiące słów.

Wiele lat temu na dworcu autobusowym w pewnym mieście, gdzie miałem służyć Słowem Bożym podczas ewangelizacji, przy wyjściu zobaczyłem ogromną czerwoną tablicę z białymi literami: „Idee Lenina wiecznie żywe”. Momentalnie skojarzyło mi się to ze słowami znanej pieśni: „Imię Jezus wiecznie świeże”. Pomyślałem: „Jakże mogą być wieczne idee człowieka, którego ciało wciąż leży w grobie? Jezus nie potrzebuje żadnego grobu, bo śmierć Go nie mogła zatrzymać. On musiał zmartwychwstać, ponieważ jest dawcą życia”.

On – Słowo Żywego Boga, które ciałem się stało i mieszkało między nami – przyniósł nie idee, lecz Bożą rzeczywistość. „Co było od początku, co słyszeliśmy, co oczami naszymi widzieliśmy, na co patrzyliśmy i czego ręce nasze dotykały, o Słowie żywota (…) to i wam zwiastujemy, abyście i wy społeczność z nami mieli” – mówi do nas apostoł Jan w swoim I. Liście (1,1.3). Boże fakty zawsze tworzone są Słowem Boga. Aż dziewięć razy czytamy w pierwszym rozdziale I Księgi Mojżeszowej: „rzekł Bóg”. I za każdym razem wypowiedziane Słowo Boga tworzyło coś konkretnego. W Psalmie 107 czytamy: „Posłał słowo swoje, aby ich uleczyć i wyratować ich od zagłady”    (w. 20). Setnik rzymski znał wartość słowa wypowiadanego przez osobę posiadającą autorytet i dlatego poprosił Jezusa: „Powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiony sługa mój” (Ewangelia Mateusza 8,8). Apostołowie na pewno doceniali wartość Słowa Bożego, skoro za priorytet swój uznawali pilnowanie modlitwy i służby Słowa (Dzieje Apostolskie 6,4). A także ostateczny tryumf – czyż to nie tryumf Słowa Bożego? (Objawienie Jana 19,11-16).

Tamtego niedzielnego poranka kobiety zostały niezmiernie zaskoczone, bowiem niezrozumiały fakt jawił się ich oczom: brak ciała umiłowanego Mistrza. Przyszły oddać Mu ostatnią posługę, a oto przed nimi pusta półka skalna. Wpadły w zakłopotanie. A do tego dwaj nieznajomi w lśniących szatach mówią dziwne rzeczy: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma go tu, ale wstał z martwych. Wspomnijcie, jak mówił wam, będąc jeszcze w Galilei, że Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzesznych ludzi i musi być ukrzyżowany, a dnia, trzeciego powstać”. Czytamy dalej: „I wspomniały na jego słowa” (Ewangelia Łukasza 24,5-8).

Bóg jest Bogiem faktów!

Słowa Pana Jezusa nie były pobożnymi życzeniami, lecz Słowem Boga, które poprzedziło Boże fakty. Aniołowie wyjaśnili, że w Bożym planie zbawienia człowieka istniała konieczność męczeńskiej śmierci Syna Bożego. Musiały dotykać i ranić Go ręce bezbożnych ludzi. Jezus umarł za nas, aby stać się naszym odkupieniem. Krew niewinnego Baranka Bożego zapłaciła za grzech świata. Nastąpiło pojednanie człowieka z Bogiem. Bóg w Chrystusie przebaczył nasz grzech. Jesteśmy wolni od potępienia.

Ale plan Boga przewidywał również konieczność chwalebnego zmartwychwstania. Jezus zmartwychwstał nie za nas, lecz dla nas, dla naszego usprawiedliwienia. „Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa”. „Jeśli jednak Chrystus jest w was, to chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie” (List do Rzymian 5,1; 8,10).

Zmartwychwstały Chrystus umożliwił nam dostęp do Boga. Możemy wejść na drogę nową i żywą, którą dla nas otworzył poprzez zasłonę, to jest przez ciało swoje. Jakże jasno i zdecydowanie mówi o tym Słowo Boże! (List do Rzymian 5,2; List do Hebrajczyków 10,20). Są to nowe fakty nie znane wcześniej ludzkości.

Boże fakty zawsze są tworzone Słowem Boga.

Już nie krew zwierząt i rytuał ofiarniczy dają człowiekowi poczucie, że jest w porządku wobec Boga, lecz wiara w dokonane przez Jezusa Chrystusa pojednanie na Golgocie. Jego krew doskonale oczyszcza sumienie człowieka. Duch Boży zamieszkuje we wnętrzu człowieka i wprowadza go w stałą społeczność z żywym Bogiem. Jego ciało staje się świątynią Ducha Świętego.

Te nowe, nieznane fakty wydają się uczniom niczym baśnie. Piotr, jak zwykle, pierwszy zerwał się do biegu na spotkanie tych nowych wydarzeń. Pusty grób wprawia go w zdumienie. Jeszcze raz będzie biegł w wodzie po pas brnąc spiesznie do brzegu, by zderzyć się z trzeźwiącym pytaniem: „Szymonie, synu Jana, miłujesz mnie więcej niż ci?” (Ewangelia Jana 21,15). Lecz z upływem czasu dziwi się coraz mniej. Stopniowo oswaja się z nową sytuacją poznając coraz bliżej zmartwychwstałego Pana. Zajęło mu to czterdzieści dni. Piotr wzrasta w poznaniu Pana i mocy Jego zmartwychwstania. Aż nadchodzi chwila rozstania. Z Góry Oliwnej nie idzie łowić ryb, lecz do Górnej Izby, tam, gdzie Pan „umówił” ich na spotkanie z Duchem Świętym. Posłusznie czeka wraz z gromadą braci i sióstr w Chrystusie. W dzień Pięćdziesiątnicy rozpoczyna się „era nowych rzeczy”.

Za każdym razem wypowiedziane Słowo Boga tworzyło coś konkretnego.

Duchowo odrodzony Piotr, wraz z innymi uczniami Chrystusa wkracza w nową rzeczywistość: napełnienie Duchem Świętym, mówienie innymi językami, głoszenie do tłumu w nowej mocy, chrzest tysięcy nawróconych ludzi, oglądanie pierwszego cudu dokonanego w imię Jezusa, radość pierwszych prześladowań, duchowe zwycięstwo w Samarii i domu Korneliusza. Zdumionym słuchaczom wyjaśnia: „Zabiliście Sprawcę życia, którego Bóg wzbudził z martwych, czego my świadkami jesteśmy” (Dzieje Apostostolskie 3,15). „A my jesteśmy świadkami tego wszystkiego, co uczynił w ziemi żydowskiej i w Jerozolimie; jego to zabili, zawiesiwszy na drzewie. Ale Bóg wzbudził go trzeciego dnia i dozwolił mu się objawić. Nie całemu ludowi, lecz świadkom uprzednio wybranym przez Boga, nam, którzy z nim jedliśmy  i piliśmy po jego zmartwychwstaniu” (Dzieje Apostolskie 10,39-41).

Natomiast Łukasz, autor Dziejów Apostolskich, zwięźle skomentował te wydarzenia: „Apostołowie zaś składali z wielką mocą świadectwo o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wielka łaska spoczywała na nich wszystkich” (Dzieje Apostolskie 4,33). I z tymi nowymi faktami, tworzonymi do dzisiaj przez zmartwychwstałego Pana, trudno dyskutować.

K.S.

image_pdfimage_print

Chrześcijańska Misja Ewangeliczna"FILEO"

„Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki – Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie” Ewangelia Jana 14,16-17

Leave a Reply

%d bloggers like this: