DWA PODOBIEŃSTWA

DWA PODOBIEŃSTWA

14 września 2019 0 przez Fileo

„Dalej mówił: Do czego jest podobne Królestwo Boże i do czego je przyrównam? Podobne jest do ziarnka gorczycznego, które wziął pewien człowiek i wrzucił do swego ogrodu, i wyrosło, i stało się drzewem, i ptaki niebieskie zagnieździły się w jego gałęziach. I znów rzekł: Do czego przyrównam Królestwo Boże? Podobne jest do kwasu, który niewiasta pewna wzięła, rozczyniła w trzech miarach mąki, aż wszystko się zakwasiło” (Ewangelia Łukasza  13,18-21).

Podobieństwa zapisane w świętych Ewangeliach, które wypowiadał Pan Jezus, służyły i służą ku temu, ażeby poruszone zagadnienie uczynić bardziej zrozumiałym i słuchającego bardziej przybliżyć do Boga.

Miłość Boża do każdego człowieka objawiła się w pełni w Panu Jezusie Chrystusie. Pan Jezus chce, ażeby człowiek z pełnym zaufaniem i wiarą odnosił się do wszelkich spraw Bożych, zawartych i podanych w Piśmie Świętym.  Niech wszelka niejasność, wątpliwość i zwątpienie odejdzie od każdego czytającego i słuchającego Bożych słów. Niech przedmiotem naszych modlitw będzie prośba, ażeby Duch Święty wprowadzał nas we wszelką prawdę, prowadzącą do pojednania z Bogiem, wykonywania Jego świętej woli,  a też do pojmowania Jego obietnic i cudów służących do rozszerzania Królestwa Bożego na ziemi.

Przytoczone na wstępie dwa podobieństwa Pana Jezusa, wprowadzają  nas od razu w zagadnienie Królestwa Bożego. Przykłady o ziarnie gorczycznym  i kwasie, służącym do zaczynienia ciasta, nie są nam obce.

Zastanawiamy się nad wzrostem rozczynionego ciasta, do którego dolany został kwas. Możemy nie znać skomplikowanego procesu, jaki tu zachodzi ani tajemnego prawa mocy powodującej wzrost w jednym i drugim przypadku. Nie pomoże nam tu żaden system ani formuła. Nie ujawnią nam tej tajemnicy psychologia i socjologia ani żadne studia biologiczne czy chemiczne. Na ów cud wskazuje nam Pan Jezus wykazując istnienie i działanie Królestwa Bożego na ziemi i przybliżając nas do jego zrozumienia. Z maleńkiego ziarna wyrasta wielkie drzewo, o wysokości rzędu trzech do czterech metrów. Istnieją ziarna siewne, z których wyrastają jeszcze większe drzewa, lecz nie o to tu chodzi. Tu chodzi o ten zasadniczy kontrast, jaki istnieje pomiędzy początkiem, a końcowym wzrostem. O witalną siłę, mającą swój początek w tym mało widocznym ziarnie.

Słuchacze Pana Jezusa nie byli chemikami, nie posiadali mikroskopów, nie znali też podstawowej budowy komórki. Pan Jezus Swoim słuchaczom przedstawił drugie podobieństwo. Podobieństwo o kwasie powodującym wzrost ciasta do wypieku chleba. Ten przykład znało każde dziecko w tym kraju, przyglądające się wypiekowi chleba. Matka przygotowując wypiek chleba, brała pewną ilość mąki, soli i wody i po wymieszaniu dodawała jeszcze trochę zakwaszonego ciasta. Wymieszane ciasto, odstawione na stronę, zaczynało wzrastać. Wewnątrz zaczynało się coś dziać, ciasto jakby ożyło. Zaczęła się  w nim jakaś niewidoczna praca. Nie znając procesu, który w nim zachodził, określano to jako zagadkę i cud.

Nie chodzi tu o zagadkę czy proces tam zachodzący, lecz zachodzący kontrast pomiędzy nieznacznym początkiem a wielkim i efektownym końcem. Możemy podziwiać moc wzrostu i działania i nie powiemy za dużo,  jeśli nazwiemy to cudem, wywodzącym się z Bożej mądrości i zapewne określenie okaże się trafne, ponieważ wskazuje i przybliża nas do Bożych praw     i Jego wszechobecności. Myśli zawarte w podobieństwach o ziarnie gorczycznym i zakwaszonym cieście wskazują nam na proces i działanie zachodzące  w Królestwie Bożym.

Już Stary Testament wskazuje nam na męża Bożego, Abrahama. Z jego pokolenia wyszedł naród, mający wielkie znaczenie i przynoszący błogosławieństwo całemu rodzajowi ludzkiemu. Z pokolenia Abrahama wyszedł Józef, syn Jakuba, sprzedany w podstępny sposób do niewoli za dwadzieścia srebrników. Poniżany w więzieniu, wyszedł stamtąd, by stać się ratownikiem całego plemienia od klęski głodu.

Wspominamy Mojżesza, gdy jeszcze jako maleńkie dziecko, niemowlę, znalazł się w wiklinowym koszyczku na rzece. W cudowny sposób uratowany, w późniejszym czasie stał się uciekinierem z ziemi Midianitów. Potem wrócił z wygnania, stanął na czele narodu i wyprowadził go z niewoli największego ówczesnego mocarstwa – Egiptu.

Z historii narodu wybranego pamiętamy postać Dawida. Nie mocny Saul, lecz Dawid z pasterza stał się wielkim, niezwyciężonym i nieporównywalnym królem. W życiu narodu wybranego bywały też okresy odstępstwa od Boga i okresy grzechu, lecz wtedy spotykały ich kary i ciężkie doświadczenia. Pamiętamy słowa Psalmu, w którym jest mowa, jak nad rzekami babilońskimi płakali, a harfy swoje zawiesili na wierzbach. Lecz kiedy pokutowali  i w modlitwach swoich zwracali się o przebaczenie, Bóg ich wysłuchiwał,     wtedy wracali z radością i odbudowywali swój zniszczony kraj.

Ale podobieństwo o ziarnie gorczycznym i zakwaszonym cieście przywodzi nam na myśl Pana Jezusa, narodzonego w ubóstwie w betlejemskim żłobie. Bogobojny starzec Symeon, przebywający w świątyni jerozolimskiej, wziął to nowonarodzone Dziecię, Pana Jezusa, w ramiona i w proroczym widzeniu wypowiedział znamienne słowa: „Teraz puszczasz sługę Swego, Panie, według słowa Swego w pokoju, gdyż oczy moje widziały zbawienie Twoje, które przygotowałeś przed obliczem wszystkich ludów: światłość, która oświeci pogan, i chwałę ludu Twego izraelskiego” (Ewangelia Łukasza 2,29-32).  A potem wzgardzono Jezusem, nazywając Go synem Marii i „Nazarejczykiem”.

Odebrano Mu cześć, poniżono Go i sponiewierano. Ukoronowano koroną z ciernia. A kiedy stanął przed Piłatem potwierdził, że jest królem, lecz Jego królestwo nie jest z tego świata. Bronił prawdy i był Prawdą. Przybity do drzewa krzyża, umierającemu i pokutującemu grzesznikowi przyrzekł niebo. Umarł, lecz złożony do grobu – zmartwychwstał. Zwyciężył śmierć.

Zmartwychwstały ukazał się uczniom, utwierdził ich wiarę. Oświadczył im, że ma moc na niebie i na ziemi. Pójdzie do nieba, lecz gdy wypełni się czas, On weźmie ich do Siebie, aby pozostali z Nim już na zawsze w Bożej chwale. Maleńka Jego trzoda, pozostająca na ziemi, ma się jednak nie bać. On ześle im Ducha Pocieszyciela, Ducha Prawdy i Łaski. I tam, gdzie dwóch lub trzech zgromadzi się w Jego Imieniu, On w Duchu Świętym będzie pośród nich. Pan Jezus powiedział im, że tej społeczności na ziemi nie przemogą bramy piekieł. A potem dał im zadanie: „Idźcie i czyńcie uczniami wszystkie narody” (Ewangelia Mateusza 28,19).

W ślad za uczniami Pańskimi i zgodnie z poleceniem Pańskim, fizycznie mały i nie najlepszego zdrowia apostoł Paweł zakłada i utwierdza Zbory Pańskie. Prześladowany i wtrącony do różnych więzień, pod dyktando i w mocy Ducha Świętego, pisze listy, które wielu grzesznych ludzi aż do naszych czasów  (i dopóki Pan nie przyjdzie znowu) zmieniają, czynią nowymi ludźmi, utwierdzają ich wiarę i przybliżają do Boga, czego my, ludzie prawdziwie wierzący, jesteśmy świadkami.

Mądrość cudu, zawarta w podobieństwie o ziarnie gorczycznym  i zakwaszonym cieście, potwierdza się w Królestwie Bożym w sercach ludu Bożego na ziemi. Ale nie tylko to.

Ono przypomina i zobowiązuje do pracy i współpracy, powodującej wzrost w Królestwie Bożym na ziemi, zgodnie z Bożymi obietnicami.

Zgodnie z obietnicami tego podobieństwa uczmy się i służmy Bogu, a będziemy świadkami wspaniałego wzrostu i Bożych błogosławieństw.        Niech Bóg nam w tym pomoże.        

K. M.