Fileo Jezus

GDY ODDALAMY SIĘ OD BOGA…

 

Werset przewodni: „My bowiem musimy umrzeć i jesteśmy jak woda rozlana po ziemi, której nie da się już zebrać; Bóg jednak nie odbiera życia, ale obmyśla sposoby, jakby skazanego wygnańca sprowadzić z powrotem” (II Księga Samuela 14,14).

 

Dawid. Wspaniały człowiek, o którym Słowo Boże mówi: „Znalazłem Dawida, syna Jessego, męża według serca mego” (Dzieje Apostolskie 13,22). Czytając Biblię, możemy bardzo dużo dowiedzieć się o Dawidzie – o jego bliskiej relacji z Bogiem (czego wyrazem są między innymi Psalmy), o jego pobożnym życiu, dobrych wyborach, a także – niestety – błędach. Większość z nas na pewno zna niechlubną historię o Dawidzie, Uriaszu i Batszebie. To był ten okres w życiu Dawida, kiedy jego więź z Bogiem wyraźnie została zaburzona przez trwały grzech, w którym żył. Jednak – niestety – nie był to jedyny czas w życiu Dawida, gdy nie trwał w swojej pobożności…

Król Saul nienawidził Dawida całym sercem. Był zazdrosny o jego sławę, obawiał się też, że pewnego dnia Dawid zajmie jego miejsce, a synowie Saula nie będą po nim królować. W dodatku na Saula często przypadał zły duch i wtedy wielokrotnie próbował zabić Dawida. Życie Dawida na dworze królewskim wydawało się bardzo niebezpieczne i niepewne. Zatem postanowił uciec. Na początku udał się do miejscowości Nob, potem do Gat, a następnie schronił się w jaskini Adullam. „I zgromadzili się wokół niego wszyscy ludzie uciśnieni i wszyscy zadłużeni oraz wszyscy rozgoryczeni, a on został ich przywódcą. Tak znalazło się przy nim około czterystu mężów” (I Księga Samuela 22,2). Czy byli wśród nich ludzie wierzący? Nie wiemy. Widać natomiast wyraźnie z przytoczonego wersetu, że Dawid otoczył się ludźmi mającymi poważne problemy, takimi, którzy nie radzili sobie w życiu, być może nawet – używając współczesnego języka – „wyrzutkami społecznymi”.

Co działo się potem? Saul ze swoim wojskiem dalej gonił Dawida, a Dawid ciągle uciekał. Ukrywał się w różnych miejscach, a nieżyczliwi mu ludzie donosili królowi Saulowi, gdzie jest Dawid. W końcu dla Dawida sytuacja stała się nie do wytrzymania. Miał wrażenie, że jego życie wisi na włosku. Nie miał już siły. Był wykończony. Miał totalnie dość. I wtedy właśnie, gdy było mu tak trudno, popełnił błąd. Jeden mały błąd, który zaważył na jego więzi z Bogiem. Jaki to błąd? „A Dawid rozważał w swoim sercu: Tak jak rzeczy stoją, zginę któregoś dnia z ręki Saula; toteż najlepiej będzie dla mnie, jeżeli schronię się do ziemi Filistyńczyków. Wtedy Saul zaniecha mnie i przestanie mnie tropić po całej krainie izraelskiej, i tak ujdę jego ręki” (I Księga Samuela 27,1). Dawid zapomniał o Bożych obietnicach! Zapomniał, że przecież Saul nie mógł go zamordować, bo Bóg obiecał Dawidowi królestwo! Jego zaufanie do Boga osłabło! W konsekwencji wyszedł spośród Bożego ludu i zamieszkał wśród Filistyńczyków – bezbożnych ludzi, którzy czcili bożka Dagona. Mieszkał tam rok i cztery miesiące. Rok i cztery miesiące wśród strasznych bezbożników! Rok i cztery miesiące bez możliwości pójścia do Bożej świątyni! Co tam robił Boży człowiek? Czy on nadal się modlił? Czy ze swoimi ludźmi chwalił Pana? Nie ma wzmianki o jego pobożności w tym okresie. Natomiast jest napisane: „Dawid wyprawiał się wraz ze swoimi wojownikami i czynili wypady….taki był jego sposób postępowania przez cały czas pobytu w krainie Filistyńczyków” (I Księga Samuela 27,8-12). Zatem Dawid utrzymywał się z rozbojów. On i jego ludzie napadali na wrogów, zabijali ich i zabierali łupy. Tak wyglądało jego życie wśród bezbożników przez rok i cztery miesiące. Aż pewnego dnia…

Filistyńczycy przygotowują się do bitwy z Izraelem! Ciekawe, jak postąpi Dawid: czy wyruszy do bitwy przeciwko królowi Saulowi razem z Filistyńczykami? Czy może „zdradzi” Filistyńczyków i stanie po stronie króla Saula? Książęta filistyńscy obawiali się Dawida, że jednak stanie po stronie króla Saula i dlatego zażądali od swojego króla, żeby zabronił Dawidowi ruszyć do bitwy. Tak więc Dawid wraz ze swoimi wojownikami wraca do Syklag, gdzie był jego dom w krainie filistyńskiej. Lecz po powrocie okazało się, że domu już nie ma! Podczas nieobecności Dawida Amalekici spalili miasto  a rodzinę Dawida i rodziny jego wojowników uprowadzili. W jak trudnej sytuacji znalazł się Dawid! „Dawid znalazł się w wielkim niebezpieczeństwie, gdyż lud zamierzał go ukamienować. Wszyscy bowiem byli rozgoryczeni z powodu straty swoich synów i córek; lecz Dawid pokładał zaufanie swojew Panu, swoim Bogu” (I Księga Samuela 30,6). Nareszcie! Stało się! Dawid znowu zaczął ufać Bogu! On poprosił Ebiatara – jedynego kapłana, który przebywał razem z nim u Filistyńczyków – aby przyniósł mu efod, gdyż Dawid chciał się modlić i zapytać Boga, co ma robić. On nie chciał już walczyć z wrogiem o własnych siłach. On znowu miał pełną ufność do Boga i wiedział, że w Nim odniesie zwycięstwo w tej pozornie beznadziejnej sytuacji – i tak się stało! Dawid i jego wojownicy odzyskali swoje rodziny. I nie tylko to – zdobyli również wielki łup na swoich wrogach. Co następnie zrobił Dawid? On oddał Bogu dziesięcinę ze swojego łupu, wysyłając ją do Judy. I co teraz stało się z Dawidem? Czy on nadal mieszkał wśród Filistyńczyków? Absolutne nie! Z jego zaufaniem do Boga on już nie pasował do bezbożników. On wrócił do Bożego ludu, gdzie został królem, ponieważ Saul zginął w bitwie z Filistyńczykami. Zaufanie Dawida do Boga zostało bardzo szybko i sowicie wynagrodzone!…

 

Droga Siostro! Drogi Bracie! Czy Ty też oddaliłeś się od Boga? Czy po okresie bliskiej więzi z Bogiem znowu zbliżyłeś się do świata? Czy zamieszkałeś wśród Filistyńczyków? Czy Twoimi przyjaciółmi są ludzie niewierzący, a Ty nabrałeś ich zwyczajów? Próbujesz znowu zbliżyć się do Boga, ale nie potrafisz, jesteś zagubiony i nieszczęśliwy? Brakuje Ci bliskiej społeczności z Nim. Brakuje Ci tej cudownej relacji z Jezusem, jaką miałeś na początku. Brakuje szczerej miłości do Boga i ludzi. Gdy próbujesz wydostać się z sideł tego świata, gdy próbujesz ponownie zbliżyć się do Boga, wówczas atakuje Cię grzech ze zdwojoną siłą, atakuje, jak Amalekici zaatakowali Dawida, gdy opuszczał krainę Filistyńczyków. Jeżeli chcesz wrócić do dobra, zło atakuje w straszny sposób. Amalekici – twoje stare przyzwyczajenia, kłamstwa, różne pożądliwości, opanowują Twoje serce. Prosisz Boga o uwolnienie z grzechu, płaczesz i żałujesz, ale grzech znów wraca i trzyma Cię w swoich szponach. Znowu błagasz Boga, znowu żałujesz, ale uwolnienia nie ma. Nie potrafisz się wydostać z krainy Filistyńczyków, nie możesz opuścić bezbożnego świata i oczyścić swojego serca. Grzech wraca jak bumerang, odbija się rykoszetem, wychodzi na chwilę z Twojego serca i znowu wraca. Wydaje Ci się, że modlitwy nic nie pomagają, że Bóg jest teraz daleko. Czytanie Bożego Słowa i śpiewanie pieśni dla Boga to tylko rutyna. Wątpisz czy w ogóle narodziłeś się kiedyś na nowo, nie wiesz czy naprawdę Bóg uznał Cię za człowieka według Bożego serca. Zastanawiasz czy naprawdę jesteś Bożym dzieckiem, skoro grzech tak Ciebie opanował, skoro tak oddaliłeś się od Boga i zbratałeś ze światem. Myślisz, jak powrócić do Boga, jak poczuć tą cudowną Bożą obecność i Ducha Świętego w sobie, jak znowu być szczęśliwym w Bogu. Pragniesz tego swoim sercem, ale grzech jest tym, co trzyma Cię w oddali od Boga mimo Twoich wielokrotnych modlitw o uwolnienie od zła. Zatem jak zmienić swoją beznadziejną sytuację? ZAUFAJ BOGU! Gdy przychodzisz do Niego w modlitwach ciągle wyznając grzechy, a one ciągle powracają mimo Twojej szczerości, to dzieje się tak dlatego, że Mu nie zaufałeś! Jak Dawid, gdy Amalekici zabrali Mu rodzinę i wszystkie materialne dobra, zaufał Bogu i w Nim odniósł zwycięstwo nad Amalekitami, tak samo Ty – gdy zaufasz Bogu, że On zabierze grzech z Twojego życia, On to uczyni. Twój szczery żal i wszystkie jak najbardziej napięte wysiłki nie pomogą nic, gdy nie zaufasz, że to Bóg ma tę moc, żeby zabrać Twój grzech raz na zawsze. Zaufaj Temu, który posłał swojego umiłowanego Syna na śmierć, który zwyciężył grzech i szatana całkowicie i raz na zawsze. I w Nim możesz odnieść pełne zwycięstwo nad swoimi grzechami raz na zawsze. ZAUFAJ BOGU!

 

Estera Bednarska